Psalmy Józefa – premiera płyty już 25 marca!
Mar20

Psalmy Józefa – premiera płyty już 25 marca!

O codziennych spotkaniach, miłości, odwadze i pragnieniach… To niezwykła, pełna barw i różnorodności muzyczna opowieść o naszych spotkaniach, miłości, odwadze i marzeniach. Jednocześnie utwory obrazują codzienność świętego Józefa jako męża i ojca. Wszystko to w brzmieniach muzyki pop, rock – w najróżniejszych jej odcieniach. Kompozytorem muzyki jest Jakub Tomalak, autorką tekstów – Monika Maśnik. Do współpracy zaprosili znanych wokalistów polskiej estrady m.in. Krzysztofa Antkowiaka, Marcina Jajkiewicza, Michała Szyca, Marzenę Ugorną, Martynę Jaskulską. W taki sposób jeszcze nikt o świętym Józefie nie śpiewał! Prapremiera płyty, połączona z koncertem w ramach obchodów 25-lecia Diecezji Kaliskiej, odbędzie się 25 marca 2017 r. w Kaliszu. Od tego dnia płyta dostępna będzie na stronie www.abbapater.pl. Wydawcą krążka jest Fundacja Abba Pater, a jej producentami Jakub Tomalak i Michał Król. Projekt objęty jest honorowym patronatem Sanktuarium św. Józefa w Kaliszu, Polskiego Studium Józefologicznego oraz Polskiego Stowarzyszenia Obrońców Życia...

Read More
Duch skały
Mar19

Duch skały

Synowie Izraela rozbili obóz w Refidim, a lud pragnął tam wody i dlatego szemrał przeciw Mojżeszowi i mówił: «Czy po to wyprowadziłeś nas z Egiptu, aby nas, nasze dzieci i nasze bydło wydać na śmierć z pragnienia?» Mojżesz wołał wtedy do Pana, mówiąc: «Co mam uczynić z tym ludem? Niewiele brakuje, a ukamienują mnie!»  Pan odpowiedział Mojżeszowi: «Wyjdź przed lud, a weź z sobą kilku starszych Izraela. Weź w rękę laskę, którą uderzyłeś w Nil, i idź. Oto Ja stanę przed tobą na skale, na Horebie. Uderzysz w skałę, a wypłynie z niej woda, i lud zaspokoi swe pragnienie».  Mojżesz uczynił tak na oczach starszyzny izraelskiej. I nazwał to miejsce Massa i Meriba, ponieważ tutaj kłócili się Izraelici i Pana wystawiali na próbę, mówiąc: «Czy Pan jest rzeczywiście wśród nas, czy też nie?» (Wj 17,3-7) Jeżeli mówimy dziś o pragnieniu i o wodzie, to nie dlatego, że doskwiera nam jej brak. Owszem, współcześnie na świecie są ludzie, którzy dosłownie umierają z pragnienia. „Byłem spragniony, a daliście mi pić” powie Bóg na sądzie — oby! A jednak sens wody jest w dzisiejszej liturgii jest inny. I mimo, że czterdziestodniowy post to czas przygotowania do świąt paschalnych, pragnienie wody w czytaniach oznacza pragnienie Ducha Świętego. Jego przyjście, Zesłanie, to dalsza perspektywa. Znamy przecież kalendarz liturgiczny, 50 dni po Wielkanocy, a tu dopiero połowa postu. Jeżeli jednak mamy przejść przez Wielki Post i dojść do celu, jakim jest przeżycie śmierci i zmartwychwstania wespół z Chrystusem, zesłanie Ducha Świętego musi się dokonać już dzisiaj. To Duch prowadzi przez pustynię. To Duch wyprowadził Jezusa — a więc i każdego z nas — na pustynię. I to dzięki niemu będziemy w stanie z niej wrócić do pełni życia.   Nie ma się co jednak łudzić. „Tej wody” nigdzie sami nie znajdziemy. Potrzeba przewodnika, pasterza, który wyprowadzi ją ze skały. Z miejsca, z którego nikt by się wody nie spodziewał. Nie trudno się domyśleć, że skałą tą jest Kościół. Z całą swoją Tradycją i tradycjami, schematami i przepisami. Jeżeli jestem na pustyni, to może z tej martwoty (pozornej) przyjdzie Duch...

Read More
Spotkanie z Timem Guénard „Silniejszy od nienawiści”
Mar16

Spotkanie z Timem Guénard „Silniejszy od nienawiści”

Trzy marzenia trzymały go przy życiu: że wyrzucą go z poprawczaka, że zostanie szefem bandy i że zabije ojca. Ostatnie — największe — jako jedyne się nie spełniło. 20 marca Tim Guénard odwiedzi Kraków Tim Guénard jest francuskim pisarzem, autorem książki pt. „Silniejszy od nienawiści”, która we Francji należy do kanonu lektur obowiązkowych. Jan Paweł II zalecił jej przetłumaczenie i wydanie w Polsce. Jest to autobiografia opisująca pokiereszowane, traumatyczne dzieciństwo i drogę przemiany w człowieka wolnego od zła i nienawiści. Tim w wieku trzech lat był porzucony przez matkę, która przywiązała go do słupa i odeszła. Potem katowany przez ojca, 3 lata spędził unieruchomiony w szpitalu po pobiciu przez ojca (w swoje czwarte urodziny). Od 13r.ż. był bezdomnym dzieckiem na ulicach Paryża. Został mistrzem Francji i wicemistrzem świata w boksie – w tej dyscyplinie znalazł ujście dla swych destrukcyjnych uczuć. Sukcesy w sportach walki podniosły jego pozycję w grupach przestępczych – Tim był szefem gangu. Swój największy sukces odniósł jednak poza ringiem, zwyciężył długoletnią walkę z samym sobą oraz bolesną przeszłością. Obecnie historia i charyzma Tima Guénard wspiera działania psychoprofilaktyczne, adaptacyjne, resocjalizacyjne itp. Tim od wielu lat jeździ po świecie i głosi świadectwo swojego życia. Spotyka się z młodzieżą, więźniami, osobami zagrożonymi wykluczeniem społecznym itp. We Francji prowadzi domy dla młodzieży i osób, które pogubiły się w życiu. Już wkrótce odbędzie się spotkanie z Timem Guénardem organizowane przez Oazę Franciszkanów i Akademię Ignatianum w Krakowie. Patronem spotkanie jest między innymi redakcja „Może coś Więcej”. Serdecznie zapraszamy! 20 marca, godz. 18.00, Aula Wielka im. ks. Grzegorza Piramowicza SJ, Akademia Ignatianum w Krakowie, ul. Kopernika 26, Kraków. Na miejscu będzie można zakupić autobiografię Tima pt.: „Silniejszy od...

Read More
Dwie drogi
Mar02

Dwie drogi

Jezus powiedział do swoich uczniów: «Syn Człowieczy musi wiele wycierpieć: będzie odrzucony przez starszyznę, arcykapłanów i uczonych w Piśmie; zostanie zabity, a trzeciego dnia zmartwychwstanie». Potem mówił do wszystkich: «Jeśli ktoś chce iść za Mną, niech się zaprze samego siebie, niech co dnia bierze krzyż swój i niech Mnie naśladuje. Bo kto chce zachować swoje życie, straci je, a kto straci swe życie z mego powodu, ten je zachowa. Bo cóż za korzyść dla człowieka, jeśli cały świat zyska, a siebie zatraci lub szkodę poniesie Bóg kładzie przed człowiekiem dwie drogi. Swoją, która gwarantuje życie i drogę odstępstwa, bożków, prowadzącą do porażki, zagłady. I Pan nakazuje iść drogą życia. Nie zachęca, nie przekonuje, ale nakazuje. Izraelici dokonali wyboru – poszli ścieżką wskazana przez Mojżesza, zawarli przymierze. Logiczny wybór. Bóg mówi: „jeśli nie usłuchasz – zginiecie”. Nie „jeśli nie usłuchasz, zginiesz”. ZGINIECIE. Grzech jednego człowieka nie jest jego prywatną sprawą, gdyż krzywdzi drugiego, do tego stanowi składnik sumy wyrażanej w usprawiedliwieniu „bo wszyscy tak robią”. Nikt nie chce umierać. Nikt nie chce cierpieć. A jednak istnienie tych dwóch rzeczywistości w naszym życiu jest niezaprzeczalne. Skąd się ono jednak bierze, skoro światem rządzi dobry Bóg? Księga Powtórzonego Prawa przedstawia nam to, co nazywane jest „teologią odpłaty”. Mówiła ona, że wszystko, co spotyka Izrael jest skutkiem niewierności przymierzu zawartemu na Synaju i Horebie. Bogobojnym błogosławi Bóg, bez tego człowiek marnieje jak drzewo bez wody – o czym mówi Psalmista. Drzewo nie może wybrać, jak daleko od rzeki się je zasadzi. Ale człowiek może już wybrać, jak blisko Boga będzie. Cierpienie jest skutkiem grzechu. Nie jest to jednak prosta kara, wyrok boży na grzesznika jak zwykło się sądzić, ale logiczny skutek wolnej woli. Bóg jest dawcą życia. Kto Go odrzuca, wybiera śmierć i cierpienie, gdyż to, co robi nie może mieć dobrych skutków. Jezus nagle wychodzi z zupełnie inną narracją. Na początek swojej drogi na Golgotę też nakazuje swoim uczniom wybór. O ile Księga Powtórzonego Prawa mówi, że wybór Boga, to wybór życia, Chrystus wskazuje, że ci co chcą za nim iść wybierają śmierć, cierpienie, upodlenie. Odwraca motywację. Izraelici na pustyni szli za Bogiem, gdyż pragnęli życia i nie mieli większego wyboru. Chrześcijanie godzą się na śmierć, bo chcą iść za Bogiem. Jezus przyjął cierpienie choć sam był bez winy. Jakiejkolwiek. Był On ostatnią osobą, która winna cierpieć według teologii odpłaty. Ale jednak to On wziął swój krzyż, by cierpieć za każdego. Dał wzór do naśladowania dla każdego, kto zechce iść tą samą...

Read More
Czwarta edycja akcji „Misjonarz na Post” już od 26 lutego!
Lut17

Czwarta edycja akcji „Misjonarz na Post” już od 26 lutego!

W niedzielę przypadającą przed Środą Popielcową, 26 lutego 2017 r., rozpoczyna się czwarta edycja akcji „Misjonarz na Post”. Organizatorzy po raz kolejny zapraszają do duchowego wsparcia polskich misjonarzy. Na świecie pracuje obecnie 2007 polskich misjonarzy. To nieco mniej niż w ubiegłym roku, ale potrzeby duchowego wsparcia wciąż są bardzo duże. Pomaganie przez modlitwę, post lub ofiarowanie cierpienia to uczestniczenie w codziennej pracy misjonarzy. – Projekt skierowany jest do wszystkich. Przystąpienie do niego nie wymaga żadnych nakładów finansowych. Chodzi tylko i aż o modlitwę w intencji wybranego misjonarza – wyjaśnia o. Marcin Wrzos OMI, redaktor naczelny „Misyjnych Dróg”. Aby włączyć się w akcję wystarczy wejść na stronę www.misjonarznapost.pl i wypełnić znajdujący się tam formularz. Należy podać imię i nazwisko oraz adres e-mail, a następnie wybrać kraj pobytu misjonarza, który ma zostać otoczony modlitwą podczas Wielkiego Postu. Honorowy patronat nad akcją objęli ks. abp Stanisław Gądecki, Metropolita Poznański, Przewodniczący Komisji Episkopatu Polski oraz bp Jerzy Mazur SVD, Przewodniczący Komisji Episkopatu Polski ds. Misji. – W imieniu Komisji Episkopatu Polski ds. Misji oraz własnym, wyrażam radość, że ta cenna inicjatywa spotyka się z tak szerokim odzewem wśród wiernych Kościoła w Polsce i stale się rozwija. Dziękuję serdecznie za trud kontynuowania tej akcji oraz świadectwo wiary w moc modlitwy, postu i cierpienia, poprzez które duchowo współpracujemy z naszymi misjonarkami i misjonarzami – napisał bp Jerzy Mazur SVD – W ubiegłym roku w akcję włączyło się ponad 5 tys. osób. Liczymy, że w tym roku będzie nas jeszcze więcej – mówi Zofia Kędziora, koordynatorka tegorocznej edycji. – Misjonarze prowadzą na naszym portalu blogi, piszą dla nas artykuły. Wszyscy podkreślają jak ważne jest wspieranie ich modlitwą – dodaje Michał Jóźwiak, redaktor prowadzący misyjne.pl. Projekt „Misjonarz na Post”, jest wspólną inicjatywą portalu misyjne.pl oraz najważniejszych polskich czasopism misyjnych: „Misji Dzisiaj” (Papieskie Dzieła Misyjne), „Misjonarza”, „Misjonarzy Kombonianów”, „Misji Salezjańskich”, „Echa z Afryki i innych kontynentów”, Pallotyńskiej Fundacji Salvatti oraz „Misyjnych Dróg”. Akcję wspierają także m. in. „adonai.pl”, „deon.pl”, „opoka” oraz...

Read More
Czym najlepiej słodzić nasze posiłki? (cz. 1)
Sty19

Czym najlepiej słodzić nasze posiłki? (cz. 1)

W zimną, szarą pogodę wielu najchętniej usiadłoby w przytulnym domu, okryło się miękkim kocykiem, przytuliło z drugą połówką, posadziło kotka lub pieska na kolanach, a w rękach trzymało kubek parującej herbaty, kakao lub kawy. Piękna wizja, aczkolwiek nasuwa się jedno pytanie: czym te napoje można posłodzić tak, aby nie martwić się o rosnące boczki albo choroby zwyrodnieniowe? I czy musi to być cukier? Oczywiście znajdą się tacy, którzy nie słodzą w ogóle i chwała im za to, ale są również osoby, które cukru zawsze używały dużo. Większość wie, że nie jest to zbyt zdrowe, ale nawet jeśli chcą z tego zrezygnować, to nie przychodzi to z dnia na dzień.  Temat ten jest na tyle obszerny, że dla Twojej wygody podzieliłem go na trzy artykuły. W tej części opowiem o białym, brązowym i nierafinowanym cukrze, w następnej – o sztucznych słodzikach, a w ostatniej – o tych naturalnych. Dziś poruszymy następujące kwestie: który cukier będzie lepszy do naszych napojów? Który z nich mniej nam zaszkodzi? Jak nasz organizm wchłania i przetwarza cukier? Dlaczego nie biały cukier? Jeśli chodzi o słodzenie czegokolwiek, to pierwszą opcją, która nasuwa się przeciętnemu Kowalskiemu, jest biały cukier. Niestety, delikatne mówiąc, nie należy on do najlepszych wyborów. Ktoś może powiedzieć, że przecież są różne rodzaje cukru białego – np. produkowany z buraków cukrowych albo z trzciny cukrowej. Problem w tym, że nie ma to absolutnie żadnego znaczenia, gdyż i tu, i tu po procesie rafinacji mamy prawie 100% sacharozy, która jest taka sama w obu tych roślinach. Co więcej, podczas produkcji usuwa się absolutnie wszystko poza tą sacharozą, przez co powstaje cukier pozbawiony jakichkolwiek towarzyszących enzymów lub witamin (w przeciwieństwie do słodyczy zawartej w owocach, warzywach, miodzie). Czy to dobrze? Absolutnie nie, ponieważ taki cukier jest zdecydowanie trudniejszy do przetworzenia dla naszego organizmu. Ciało odbiera go jako coś nienaturalnego, więc stara się go pozbyć. Co więcej… taka biała słodycz błyskawicznie podnosi poziom cukru we krwi – zdecydowanie szybciej niż inne słodziki. Dlaczego? Taki cukier w naszym układzie pokarmowym niemal natychmiast zostaje rozbity do glukozy i fruktozy (dwóch cukrów prostych), a następnie od razu wchłonięty do krwiobiegu. W takiej sytuacji poziom cukru we krwi dramatycznie wzrasta powyżej bezpiecznych wartości. Aby temu przeciwdziałać, “wystraszona” trzustka wyrzuca nadmierną porcję insuliny, która powoduje szybkie wchłanianie cukru zarówno do wątroby, jak i do tkanek, dzięki czemu spada jego poziom we krwi. Wspominałem, że ilość insuliny była nadmierna. Co się dzieje w takiej sytuacji? Cukier zostaje wchłonięty w zbyt dużej ilości, więc jego poziom we krwi staje się zbyt niski… i jesteśmy głodni (dlatego niedługo po zjedzeniu np. batona znów odczuwamy potrzebę zerknięcia do lodówki). Ale to jeszcze nie koniec. Poziom cukru we krwi...

Read More

Święta na Śląsku od kuchni

Wigilia, podobnie jak błogosławienie pokarmów w Wielką Sobotę, to tradycja w wielu domach większa aniżeli sama uroczystość, jaką poprzedza. Rodzina gromadzi się przy jednym stole, nikt nie może zostać sam. Wszystko ma swoje miejsce – od niedawna również "Kevin sam w domu". Szał zakupów zaczyna się już pod koniec października (sic!), prezenty dla dzieci kosztują niemal całą pożyczkę, a każdy "artysta" stara się nagrać świąteczny kicz. W całym zamieszaniu zapominamy o Bożym Narodzeniu, a nawet o samej tradycji wigilijnej. PRZYGOTOWANIE DO WIGILII Na Śląsku przygotowania do Bożego Narodzenia oraz całego okresu świątecznego trwają niemal cały rok. Zaczynają się niemal dokładnie dwanaście miesięcy wcześniej. Wtedy to należy zrobić surowe ciasto piernikowe, które w Wigilię dzieli się co najmniej na dwie części. Z jednej robi się ciasteczka o różnych kształtach i rozmiarach. Część z nich ląduje na choince. Z reszty ciasta piecze się piernik w podłużnej formie. Tradycja niektórych regionów Śląska nakazuje, by piec je na drugi dzień po Barbórce. Zanim upiecze się ciasto, należy ususzyć owoce i pozbierać orzechy. Czas ku temu jest w okresie letnim oraz wczesnojesiennym. Potrzebna do tego jest cała rodzina – dzieci zbierają dary natury, a rodzice drylują i suszą. Również te smakołyki dzieli się na dwie grupy – jedne są zostawione do spożycia w czasie wieczerzy, zaś inne służą jako składnik potraw. Te z kolei przygotowywało się na kilka dni przed Wigilią, choć kulminacja następowała w przeddzień Bożego Narodzenia. Zapach wypieków, jaki rozchodzi się z kuchni po cały domu, zapowiada zbliżającą się wieczerzę. Dla łasuchów jest z pewnością nie do wytrzymania, gdyż tradycyjnie Wigilia jest dniem postnym na Śląsku. Z dziećmi nie ma większego problemu, gdyż te "wygania się" na dwór. Problem stanowią mężczyźni, którzy lubią skubnąć sobie tego i owego. Mają jednak inne, bardziej bojowe zadanie – zabić świątecznego karpia. Ryba ta pojawiła się na śląskich stołach już w średniowieczu pod wpływem czeskich zwyczajów, a później jej popularność się umocniła na skutek tradycji dolnoaustriackich. Gdy zwierzę już jest zabite i upieczone, czas rozsiąść się przy stole. WIGILIA Choć świętowanie tego wieczoru jest zwyczajem polskim, który przeniknął na Śląsk kilkaset lat temu, jego organizacja wygląda całkowicie inaczej. Jedynym wspólnym elementem jest chyba tylko opłatek, którym dzielimy się z bliskimi. Nie wiem, jak jest w Polsce, ale tutaj czas dzielenia się jest różny. Dzieje się to albo przed posiłkiem, albo po. Pierwszą różnicą, jaka jest łatwo zauważalna, jest grono rodzinne, w którym spożywamy wieczerzę. Obce są zjazdy, które widzimy w serialach albo słyszymy z opowieści. Na Śląsku świętuje się w gronie najbliższej rodziny, tj. w obrębie tej, z którą mieszkamy na co dzień. Inaczej wygląda również ilość i potrawy na stole. Tradycyjnie powinno ich być sześć, zaś...

Read More
Północ już była, gdy się zjawiła…
Gru25

Północ już była, gdy się zjawiła…

Jest taki grudniowy dzień, po którym zapada zmierzch pełen nocnego oczekiwania na narodzenie Boga. Wigilia – czuwanie zwieńczone pasterką. Jakie jest przesłanie mszy świętej o północy, celebrowanej z 24 na 25 grudnia? W święto Bożego Narodzenia radujemy się z ponownego przyjścia Bożej Dzieciny, jako katolicy w tym dniu uczestniczymy w Eucharystii. Zatem, po co nam trud nocnego gromadzenia się w środku nocy na pasterce? Otóż ma ona charakter symboliczny: niczym pasterze uczestniczymy w nocnym czuwaniu i modlitwie. Nie bez powodu nosi ona nazwę Mszy Pasterskiej, skrótowo nazywanej pasterką. Jako pierwsi doświadczamy święta, trwając w oczekiwaniu w świątyni Boga. Czy w tym czasie można znaleźć lepsze miejsce na dzielenie radosnej Nowiny ze wspólnotą Kościoła na całym świecie? RYS HISTORYCZNY Pierwszym celebransem pasterki był papież Grzegorz IV. Miało to miejsce w IV wieku. Wówczas zarządzono w Rzymie obowiązek odprawiania 3 uroczystych Eucharystii z okazji Bożego Narodzenia. Była to nocna pasterka, msza o wschodzie słońca (Msza Anielska) i msza celebrowana w dzień (Msza Królewska bądź Wiekuista). Z jakiego powodu aż 3 Eucharystie miały podkreślać wyjątkowy charakter narodzenia Pańskiego? Tutaj znów obecna jest symbolika. Wytłumaczeniem jest potrójne przyjście na świat Chrystusa: pierwsze – zrodzenie przez Boga Ojca, drugie – narodzenie z Maryi Panny, trzecie – narodzenie w ludzkich sercach. Prócz tego, 3 uroczyste celebracje miały przywołać obraz pokłonów złożonych przez pasterzy, anioły i trzech monarchów. Wraz z nastaniem północy papież rozpoczynał pasterkę, która odbywała się w miejscu stanowiącym odwzorowanie groty betlejemskiej. Dwa stulecia później dobudowano grotę do bazyliki Santa Maria Maggiore i od tamtej pory katedra stała się miejscem odprawiania Mszy Pasterskiej przez papieża. Mszę Anielską sprawowano u podnóża Palatynu, gdzie zamieszkiwali urzędnicy, natomiast Msza Królewska odbywała się w Bazylice Świętego Piotra. Dziś pozostało nam celebrować narodzenie Pana podczas zakorzenionej w naszej kulturze pasterki o północy (zdarza się, że pora jej odprawiania z pewnych względów ulega zmianom). Jej najbardziej odświętny charakter przypada miejscom, takim jak: Austria, Bawaria, Hiszpania, Włochy, Irlandia Północna i oczywiście Polska. Uczestniczy w niej wiele osób, nawet ci, którzy w ciągu roku nie pojawiają się często w kościele. W Polsce najliczniejsza pasterka ma miejsce na Jasnej Górze w Częstochowie. Przybywa na nią kilka tysięcy wiernych. W tym czasie, jako chrześcijanie, łączymy się w oczekiwaniu na przybycie na ziemię Zbawiciela świata. Nie jest tak bardzo ważne miejsce, ale najistotniejsze jest to, jak przyjmiemy to narodzone Dziecię.   ANNA...

Read More
Jubileuszowa kampania społeczna MediaTorów – „Jestem dziennikarzem”
Lis30

Jubileuszowa kampania społeczna MediaTorów – „Jestem dziennikarzem”

"Jestem dziennikarzem" – MediaTory z jubileuszową kampanią społeczną, w której każdy… zobaczy siebie.  Każdy z nas swoimi codziennymi wyborami decyduje o tym, jakie treści dominują w mediach – to przekaz spotu, jaki z okazji jubileuszu przygotowały MediaTory – Studenckie Nagrody Dziennikarskie. Kampania społeczna opracowana przez MediaTory to odpowiedź na niewielką świadomość społeczeństwa o działaniu mediów. Internauci i odbiorcy tradycyjnych środków przekazu często krytykują jakość dziennikarstwa, twierdząc, że jest ona coraz niższa. Tymczasem Mediatory od dziesięciu lat pokazują, że dobre dziennikarstwo wciąż istnieje. – Postanowiliśmy przedstawić problem nie z punktu dziennikarzy, ale odbiorców. Skoro tak często słyszymy, że za niską jakość treści w mediach odpowiadają dziennikarze, to warto pokazać drugą stronę medalu. W “interaktywnym świecie” odpowiedzialność za to, co w mediach dominuje i jakie materiały realizują dziennikarze – ponoszą również odbiorcy – tłumaczy Wioletta Klytta, prezes Stowarzyszenia MediaTory. – Nawet najlepszy materiał najlepszego dziennikarza, nie spełni swojej funkcji – nie zmieni świata, jeśli nie będzie miał odbiorców – dodaje. Aby uświadomić odbiorcom rolę codziennych wyborów każdego z nas, twórcy postanowili przekazać przesłanie nie tylko na poziomie treści, ale i formy. Internauta, który ogląda spot na własnym komputerze, widzi w nim własną twarz, która odbija się w czerni monitora. – Zależało nam na znalezieniu sposobu, aby każdy widz po obejrzeniu spotu nie miał wątpliwości, że sprawa dotyczy również jego. Wykorzystanie monitorów czy ekranów widzów w pełni spełniło nasze założenie – tłumaczy Klytta. Organizatorzy liczą, że kampanie takie jak "Jestem dziennikarzem" przyczynią się do bardziej świadomego i odpowiedzialnego korzystania z mediów, co w konsekwencji zwiększy ilość istotnych społecznie treści w mediach. Spot będzie emitowany w internecie. Towarzyszy mu hasztag #jestemdziennikarzem oraz #iamajournalist dla odbiorców anglojęzycznych. Hasztag ma posłużyć do oznaczania ważnych społecznie treści podczas dzielenia się nimi w mediach społecznościowych. Więcej o akcji: http://jestemdziennikarzem.pl/ *** Koncepcję kreatywną kampanii opracował Marcin Sikorski, copywriter i współprowadzący serwis "Nagłówki nie do ogarnięcia", prezes MediaTorów w latach 2007 – 2011. Produkcją i montażem spotu zajęli się Kamerdynerzy (https://www.facebook.com/kamerdynerzy/) W spocie wystąpił: Michał Chołka. Za realizację kampanii odpowiadał Marcin Sikorski oraz zespół Stowarzyszenia MediaTory – Studenckie Nagrody Dziennikarskie  i Koła Naukowego Studentów Dziennikarstwa Uniwersytetu Jagiellońskiego. Partnerem głównym jest Fundacja...

Read More
Finał 10. MediaTorów już 3 grudnia!
Lis29

Finał 10. MediaTorów już 3 grudnia!

Anita Werner, Magdalena i Maksymilian Rigamonti, Tomasz Sekielski oraz pozostali nominowani w Plebiscycie MediaTory – Studenckie Nagrody Dziennikarskie już w najbliższą sobotę przybędą do Krakowa na uroczystą Galę Finałową. O tym, kto oprócz Mariusza Szczygła odbierze statuetkę w jubileuszowej 10. edycji, dowiemy się już o godz. 17.00. – Mogę Państwa zapewnić, iż jubileuszowa Gala będzie wyjątkowa. Na pewno nie zabraknie znamienitych postaci świata mediów, jak i również efektów specjalnych czy dźwięków muzycznych stworzonych przez DJ’a Gromee’iego. Dodatkowo, tegoroczną Galę urozmaicą filmy, profesjonalnie wyprodukowane we współpracy z Uniwersytetem Jagiellońskim, studiem filmowym “Kamerdynerzy” oraz studiem telewizyjnym Krakowskiej Akademii im. Andrzeja Frycza Modrzewskiego.– mówi Wioletta Klytta, prezes Stowarzyszenia MediaTory. – 10. Gala będzie zwieńczeniem nie tylko ostatniego roku pracy zespołu, ale także podsumowaniem dziesięciu lat istnienia Plebiscytu. W tegorocznej edycji uprawnionych do głosowania było ponad 10 tys. studentów dziennikarstwa z 22 uczelni partnerskich z całej Polski, na których dziennikarstwo funkcjonuje jako odrębny kierunek. Adepci oddali swoje głosy na tych dziennikarzy i ludzi mediów, których działalność w ubiegłym roku akademickim uznali za godną do naśladowania. – Jesteśmy bardzo zadowoleni z przebiegu głosowania w tym roku, które po raz pierwszy odbywało się na dwa sposoby – tradycyjny, w postaci ankiet drukowanych, oraz elektroniczny – za pośrednictwem specjalnej platformy internetowej – mówi Roksana Zdunek, Koordynator Główny Plebiscytu. Znany jest już laureat w kategorii wyróżniającej tych dziennikarzy, od których studenci mogą uczyć się rzetelności, profesjonalizmu i najwyższych standardów warsztatu. Ta nagroda jest wyjątkowa, ponieważ ma wymiar ponadczasowy. W tym roku statuetkę w kategorii AuTORytet odbierze Mariusz Szczygieł. Zwycięzców w pozostałych kategoriach: DetonaTOR, InicjaTOR, NawigaTOR, ObserwaTOR, TORpeda, AkumulaTOR, ProwokaTOR i ReformaTOR poznamy na Gali Finałowej Plebiscytu MediaTory 3 grudnia w Auditorium Maximum Uniwersytetu Jagiellońskiego w Krakowie, która rozpocznie się o godzinie 17:00.   Wstęp na Galę Finałową jest bezpłatny. Wejściówki będą dystrybuowane w dniu Gali w dwóch punktach w Krakowie:  w Auditorium Maximum (ul. Krupnicza 33): od 10:00 do 16:15, na Wydziale Zarządzania i Komunikacji Społecznej Uniwersytetu Jagiellońskiego (ul. Łojasiewicza 4): od 10:00 do 13:00.   Organizatorami 10. edycji Plebiscytu są: Stowarzyszenie MediaTory oraz Koło Naukowe Studentów Dziennikarstwa UJ. Współorganizatorem Plebiscytu jest Uniwersytet Jagielloński, a Sponsorem Głównym – Fundacja Seriatim. Medialną popularność MediaTorów monitoruje Instytut Monitorowania Mediów. *** Pełna lista dziennikarzy i materiałów nominowanych w Plebiscycie dostępna jest na...

Read More