Orszak Trzech Króli 2018
Sty05

Orszak Trzech Króli 2018

Orszak Trzech Króli 2018 – dziesiąte, jubileuszowe największe uliczne jasełka na świecie! 6 stycznia 2018 roku, pod hasłem „Bóg jest dla wszystkich”, Orszak Trzech Króli przejdzie ulicami 644 miejscowości w Polsce i 16 poza jej granicami. Najbliższy Orszak będzie jedną z największych imprez w roku świętowania 100-lecia odzyskania przez Polskę niepodległości, dlatego orszakowy śpiewnik będzie wyjątkowy. Będzie zawierał 14 polskich kolęd wraz z ich rysem historycznym autorstwa p. Jacka Kowalskiego, wykładowcy historii sztuki na Uniwersytecie im. Adama Mickiewicza w Poznaniu, lidera zespołu Monogramista JK, a także autora wielu książek i publikacji. Jest to zaproszenie do wędrówki przez dzieje Polski i ukłon w stronę wolności. W śpiewniku nie zabraknie listu Pana Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej Andrzeja Dudy. Pan Prezydent przekazuje w nim wyrazy uznania i sympatii oraz życzenia dla uczestników Orszaku. Motywem przewodnim OTK 2018 będzie przypomnienie jego uczestnikom, że Bóg przyszedł, aby odkupić każdego człowieka i czeka na wszystkich. Scenariusz Orszaku mieści wszystkich: ludzi na najróżniejszym poziomie życia, bogatych i biednych, ludzi o różnych zawodach, władców i poddanych, ludzi wykształconych i prostych, ludzi o różnych charakterach, ludzi na różnym etapie drogi do Boga, młodych, osoby w sile wieku i starców. Pokłon, zwieńczenie Orszaku, będzie pokazywał różnorodność wśród ludzi wędrujących do Boga. Trzej Królowie będą przedstawicielami trzech kontynentów i trzech pokoleń: – młodzieniec, który już na początku swojej drogi w dorosłość poszukuje i znajduje swoje powołanie, – mężczyzna w sile wieku, żonaty, reprezentujący mężów i ojców rodzin, który poszukuje Jezusa i właściwej drogi dla siebie i swojej rodziny, – starzec, który dopiero u schyłku swoich lat, bogaty w wiele doświadczeń, odnajduje drogę do Jezusa. Królowie, podczas swojej wędrówki do Stajenki zobaczą upadek pierwszych ludzi – Pierwszy Grzech, zmagania Dobra ze Złem, miną Dwór Heroda i Gospodę, ujrzą Chóry Anielskie, które będą wychwalać Boga, przejdą przez Bramę Anielską, która zaprowadzi ich do Jezusa. Hasło „Bóg jest dla wszystkich” nawiązuje do jubileuszu Orszaku – już po raz dziesiąty przejdzie ulicami polskich miejscowości. Chcemy przypomnieć, że Bóg przyszedł na świat, aby odkupić każdego człowieka, niezależnie od koloru skóry, wieku, poglądów czy światopoglądu. Święto Objawienia Pańskiego ma przypominać wszystkim, że Bóg na nich czeka, że chce ich zbawić, że nawet jeśli koleiny życia zaprowadziły ich daleko od Niego – zawsze jest czas, aby Go odnaleźć, wejść na drogę do Niego. W haśle zawiera się również dewiza Orszaku, który jest przykładem zgodnego współdziałania ludzi różnych poglądów i wyznań. To oddolna inicjatywa, która łączy i spaja lokalne społeczności. Orszak tworzą rodziny, szkoły, nauczyciele, sąsiedzi, lokalne władze, osoby duchowne i ludzie dobrej woli, którzy poświęcają swoje zdolności, umiejętności, czas i środki. W czasie OTK 2018 odbędzie się publiczna zbiórka pieniędzy „Mędrcy dla Wschodu”, której dochód zostanie przekazany na wsparcie...

Read More
Wybacz tym, którzy Cię skrzywdzili
Gru22

Wybacz tym, którzy Cię skrzywdzili

Każdy z nas popełnia błędy, niekiedy powie lub zrobi coś, czego potem żałuję. Jesteśmy tylko ludźmi i nikt z nas nie jest idealny. Czasem nasze uczucia sprawiają, że nie potrafimy wybaczyć komuś tego, że nas skrzywdził. W naszą pamięć wpada przykre wydarzenie, które dusimy w sobie. Przychodzi taki moment, że powinieneś odpuścić. Jeśli czas leczy rany, to powinien również wyleczyć naszą duszę z krzywd, które nam wyrządzono. Trudno jest wybaczać i czasem ciężko jest powiedzieć „przepraszam”. Jednak życie mamy jedno. Pojawia się pytanie, czy chcemy je zmarnować na wzajemną nienawiść. Nie jesteśmy nieśmiertelni, każdy z nas kiedyś odejdzie na drugą stronę, ale czy chcielibyśmy mieć świadomość, że kogoś już nie ma, a my nadal jesteśmy w konflikcie? Może to bardzo podły przykład, ale powinniśmy pamiętać, że życie jest jedno i jest niesamowicie kruche, a my nigdy nie wiemy, jakie będzie jutro. Spójrzmy na Jezusa. Ludzie oczerniali go, wyzywali i ukrzyżowali. Został obrzucony okropną nienawiścią, zniewagą, a mimo tego zła, które go dotknęło nadal darzył miłością tych, którzy go skrzywdzili. Umarł za nasze grzechy, nawet te najgorsze. Każdego dnia grzeszymy, a później idziemy do spowiedzi, a on za każdy razem nam wybacza. Nie ważne ile błędów popełniliśmy, jak bardzo go zignorowaliśmy w naszym życiu, Jezus czeka na nas i wybacza. Skoro jesteśmy dziećmi Bożymi, to dlaczego, tak jak Chrystus nie możemy wybaczać? Tego nas uczył od zawsze i to właśnie to, głosi Pismo Święte. Jesteśmy braćmi i siostrami i w każdym z nas mieszka Jezus. Jeśli nie darzymy zrozumieniem drugiej osoby, to Jego tym bardziej. Nie wybaczając komuś, nie wybaczamy jemu. Boże Narodzenie to nie tylko radosny czas, ale także czas pojednania, zgody. To idealny moment by zakopać topór wojenny, by przebaczyć i zapomnieć. Żeby usiąść z kimś przy stole, połamać się z nim opłatkiem i powiedzieć: „Wybaczam Ci wszystko”. Zostaw za sobą to, co było, zacznij żyć dalej. Zrozum błędy innych i pamiętaj, że Ty również je popełniasz. Spędź narodziny Jezusa w ciepłej, prawdziwej, rodzinnej atmosferze, niech Syn Boży zasiądzie przy twoim...

Read More
Idź na adorację
Gru21

Idź na adorację

Nie można się doczekać na ukochaną osobę. To dość powszechny problem z czasoprzestrzenią, że godziny samotne zdają się wiekami, a te razem – sekundami. Niesamowite, że działa to także w życiu wiary. Oblubienica z pierwszego czytania słyszy już głos swojego umiłowanego, który gna na złamanie karku, by wreszcie zajrzeć przez kraty okien i ogłosić, że nadszedł czas spotkania. On sam też szuka Oblubienicy, zaprasza ją do wyjścia z kryjówki. Pamiętajmy, że Pieśń nad Pieśniami jest pieśnią weselną, chwilami erotykiem, gdzie słowo „Pan” pada tylko raz, a jednak i żydzi* i chrześcijanie uważają ją za natchnioną. Słusznie uznali, że ta relacja, która wiąże ludzi, którzy za niedługo zawrą związek małżeński, a już teraz są połączeni silnym wzajemnym pragnieniem oddaje relację Boga i Narodu Wybranego. Człowiek pragnie bliskości Boga i Bóg pragnie być przy człowieku. Ewangeliści przypisują Jezusowi imię zapowiedziane przez Izajasza: Immanuel, czyli „Bóg z nami”, a Jan mówi, że Słowo rozbiło swój namiot wśród nas. Mamy okazję dać wyraz temu pragnieniu za każdym razem, gdy przystępujemy do Komunii. Chrystus nie odszedł całkowicie, lecz daje nam się za każdym razem, gdy sprawowany jest sakrament Eucharystii. I to nie na chwilkę, ani nie symbolicznie. Prosty niekwaszony chleb staje się Ciałem Chrystusa i takim pozostaje. Gdy wystawiana jest monstrancja z niewielkim białym opłatkiem mamy okazję spojrzeć na Zbawiciela i choć na chwilę zapomnieć o tym, że na pełne spotkanie z Nim twarzą w twarz w wieczności będziemy musieli jeszcze poczekać. Adoracja osładza nam czas oczekiwania na niebo, sprowadzając je na ziemię. Stąd nasze wyzwanie na dziś. Przyjąć zaproszenie Oblubieńca i wyjść mu naprzeciw.   * W Jawne, w czasie ustalania kanonu żydowskiego, jedno ze stronnictw chciało usunąć Szir Haszszirim, Pieśń Pieśni, jednak rabbi Akiba orzekł, że cała wieczność nie jest tyle warta ile dzień, gdy Pieśń nad Pieśniami została dana Izraelowi, a ci, którzy używają jej do świeckich celów i umilają nią sobie czas w tawernach nie mają udziału w przyszłym...

Read More
Pociesz kogoś, kto jest smutny
Gru18

Pociesz kogoś, kto jest smutny

„Błogosławiony Bóg i Ojciec Pana naszego Jezusa Chrystusa, Ojciec miłosierdzia i Bóg wszelkiej pociechy, Ten, który nas pociesza w każdym naszym utrapieniu, byśmy sami mogli pocieszać tych, co są w jakiejkolwiek udręce, pociechą, której doznajemy od Boga” (2. List do Koryntian, 1,3-5). Człowiek potrafi kryć swoje uczucia, wchodzi w role zawodowe jak kameleon, tłamsząc swoje cierpienie do chwili, kiedy będzie sam. Wtedy puszczają wszelkie zawory, pojawia się nieopanowany żal i smutek. Czuwanie przy osobach pogrążonych w smutku wymaga nie tylko obecności fizycznej, ale również psychicznej. Życzliwy gest tłumaczy czasem więcej niż ciepłe słowa. Milczenie potrafi być większym wsparciem niż rozmowa. Bywają momenty, kiedy ludzie cierpiący nie potrzebują słów, lecz właśnie milczenia i obecności. Trzeba mieć świadomość, że przeżywanie smutku jest sprawą bardzo indywidualną. Niektóre osoby radzą sobie z nim szybciej, u innych proces ten trwa dłużej. Smutek potrafi iść w parze z samotnością, wtedy wystarczy zapewnienie osoby cierpiącej, że jest ktoś, kto ją wspiera. Pocieszenie przynosi ulgę dla cierpiącej duszy. Jeśli masz możliwość, wyjdź ze swojej skorupy lenistwa i osobiście pociesz kogoś, kogo trawi smutek. Bądź taki, jaki chciałbyś, by ktoś kiedyś był dla ciebie. A gdy już wali się świat, bądź dla kogoś osobą, która zbiera jego najlepsze odłamki, by znowu go poskładać, gdy przyjdzie na to...

Read More
Idź na spacer
Gru17

Idź na spacer

Kiedyś na uboczu, na pustkowiu pewien syn kapłana zaczął głosić chrzest nawrócenia i zapowiadać przyjście Mesjasza. Nie było to wcale daleko od Jerozolimy, jednak nie wszyscy wiedzieli, co się dzieje. Wielu nie miało powodu, by opuszczać miasto, inni w sprawach handlowych czy urzędowych wędrowali w innym kierunku. Udanie się do Jana wymagało czasu, który zawsze można było inaczej spożytkować. Bardzo często słabo znamy naszą okolicę. Praca, studia, zajęcia domowe i po prostu nie ma czasu, by sprawdzić, co jest jedną uliczkę dalej od utartych ścieżek z pracy do domu i z domu do osiedlowego sklepiku. Tymczasem świat żyje także poza zasięgiem naszego wzroku i bardzo często na uboczu zachodzą zmiany, które raz są drobne, innym razem ważne.  Może powstała nowa piekarnia, może wyremontowano wreszcie fontannę? Nieraz umyka nam to, gdyż zawsze idziemy z jakąś intencją. To drobne zmiany, ale niekiedy można trafić na zupełnie nową jakość, która pozwoli spojrzeć na świat inaczej. Warto wyjść z domu po nic, po prostu na spacer, w jakieś konkretne miejsce albo na chybił-trafił wybierając ścieżki, a nawet lekko się zgubić. Choć pogoda za oknem nie zawsze do tego zachęca warto spędzić trochę czasu poza domem, wśród nieznanego otoczenia właśnie po to, by po pierwsze zobaczyć coś nowego i być może poznać nowych ludzi, a po drugie – by się zachwycić światem. Czasem ciężko w to uwierzyć, gdy trasa naszego spaceru wypadnie przez zaniedbany zagajnik czy przez uboższą, zrujnowaną dzielnicę. Zawsze jednak napotka się choćby najmniejszy ślad...

Read More
Nie czekaj na głos z nieba
Gru15

Nie czekaj na głos z nieba

Nie wszyscy mają tyle szczęścia co Józef albo Mojżesz. Głos Boga dociera do nas z kart Pisma Świętego – niekoniecznie prosto z nieboskłonu. Józef we śnie usłyszał, że ma uciekać z Maryją do Egiptu. Kiedy rano się ocknął, od razu zamienił te słowa w czyn. Wiedział, od kogo pochodzą i że lepiej posłuchać. Mojżesz wdrapał się na górę, gdzie spotkał się z Panem Bogiem. Trochę musiał się wysilić, potem został oślepiony, a następnie zszedł i wrócił do rozczarowanego ludu, który miał już dość długiej i bezcelowej według nich wędrówki. Obaj wiedzieli, co mają robić – bo Bóg dał im konkretne wytyczne. Do nas nie przemawia z niebios jak podczas chrztu Jezusa. Skąd więc wiedzieć, czego chce? Święty Franciszek się nie patyczkował i zapytał wprost. Później się pomodlił i otwarł Ewangelię. Bingo! Może tak zacznijmy. Na początek dzisiejsze czytania. Słyszałeś już na roratach? Nie szkodzi. Za każdym razem, kiedy czyta się słowo Boże, odkrywa się w nim coś nowego. Trzeba tylko dać sobie chwilę na jego rozważenie. W pośpiechu i szumie informacji nie usłyszysz, jakie wytyczne ma dla ciebie Bóg. Józefowi ani Mojżeszowi nie przeszkadzał Facebook, dzwoniący telefon czy też kolejna-polityczna-dyskusja-do-której-muszę-dołączyć-bo-przecież-wiem-najlepiej. Owszem, mieli swoje rodzinne zmartwienia, ale ich rozwiązania szukali właśnie w Bogu. Wydaje nam się, że wielokrotnie słyszane czytania Pisma Świętego nie wnoszą nic poza tym, co już wiemy. Rada: podziel się tym. Inne osoby odczytają dany fragment z perspektywy swoich doświadczeń i nagle się okaże, że te słowa mogą zyskać nowe...

Read More
Znajdź czas na rozmowę z bliską osobą
Gru14

Znajdź czas na rozmowę z bliską osobą

W obecnych czasach mamy możliwość komunikacji poprzez SMS, różne media społecznościowe oraz wiele innych kanałów. Zaczynamy zapominać, jak wygląda rozmowa face to face, gdyż wymaga ona poświęcenia większej ilości czasu i uwagi niż zwykłe napisanie wiadomości. Jednak musimy pamiętać, że nic nie zastąpi nam prawdziwej rozmowy. Człowiek to prosta istota, uwielbiamy łatwe i gotowe rozwiązania, jeśli mamy możliwość, idziemy na skróty. Tak samo jest w przypadku komunikacji. Otrzymując tak wiele nowinek technologicznych związanych z przesyłaniem komunikatów, zaprzestajemy dążyć do kontaktu sprzed tej ery. Niedługo dojdzie do tego, że nie będziemy umieli ze sobą rozmawiać na żywo. My, młodzi, sprawnie posługujemy się smartfonami, telefonami i innymi gadżetami, ale nie możemy powiedzieć tego samego o naszych matkach, ojcach czy dziadkach. Oni wychowali się w czasach, kiedy był jeden telefon na całą okolicę, więc większość czasu poświęcali na normalną rozmowę. Oni nie znają dzisiejszych designerskich aplikacji. Rozmowy bezpośrednie są bardzo ważne, gdyż możemy dostrzec reakcje innych ludzi, zrozumieć ich uczucia. Wysyłanie krótkich wiadomości tekstowych, zapełnionych masą emotikonek czy zdjęciem, zdecydowanie tego nie zastąpi. Postaraj się znaleźć w swoim napiętym grafiku trochę czasu na odwiedziny u rodziców, dziadków, krewnych czy bliskich przyjaciół. Pojedź do nich nawet z niezapowiedzianą wizytą, zrób im niespodziankę. Podaruj im chociaż odrobinę swojego cennego czasu i porozmawiaj z nimi, nawet na błahe tematy. Utrzymywanie więzi z osobami, które są dla nas ważne, jest bardzo istotne. Często relacje między członkami rodziny psują się z powodu braku chwili na jakikolwiek dialog. Nie pozwól, żeby codzienne obowiązki odebrały ci to, co powinno być dla ciebie najważniejsze. Już teraz zaplanuj najbliższe odwiedziny i zaskocz swoich...

Read More
8 spraw, którymi warto się zająć bardziej, niż pluszowym Jezusem
Gru14

8 spraw, którymi warto się zająć bardziej, niż pluszowym Jezusem

Jeśli pluszowy Jezus to profanacja, to może powinienem się wyspowiadać z tego, że w przedszkolu malując na religii kolorowanki z Panem Jezusem dość często wyjeżdżałem za linie. Czy nie mamy ważniejszych problemów? Podpowiem… Pewna firma wypuściła na polski rynek nowy produkt i jest nim pluszowy Jezus. W pierwszym odruchu żal patrzeć. Połączenie Osoby Zbawiciela z pluszem dość nieprzyjemnie gryzie oczy, serce i umysł. Ale jeśli o ten ostatni chodzi, zaraz się zreflektowałem, że ocenianie świata w oparciu o pierwsze odruchy, bez krytycznej analizy, trochę nie przystoi dorosłemu człowiekowi. Biorąc rzecz na chłodno – przecież nie ja jestem grupą docelową dla tej zabawki, a dzieci do lat – powiedzmy – kilku. Nie mnie to ma się podobać. Nie moją wiarę ma rozwijać, to rzeczywiście trochę nie ten poziom. Czego by pluszowemu Jezusowi nie zarzucić, wciąż jest to trzy poziomy wyżej od Smoka Niedzielaka. Można oczywiście się oburzać, że taka zabawka to profanacja. Że prać w pralce (podobno co jakiś czas trzeba to zafundować pluszakom, które mają kontakt z małymi dziećmi) to tak trochę nie wypada. Że dziecko przecież może gryźć i ślinić, a nawet rzucać Panem Jezusem po podłodze. Cóż, w takim razie może ja powinienem się wyspowiadać z tego, że w przedszkolu malując na religii kolorowanki z Panem Jezusem dość często wyjeżdżałem za linie. A zdarzało się i pomalować włosy na niebiesko. To dopiero profanacja. Jedyne, co mnie w całej (szumnie mówiąc) sprawie może niepokoić, to reakcje tzw. internautów, które pluszowy Jezus spowodował. Czy tak marginalnej sprawie rzeczywiście trzeba poświęcać tyle uwagi? Podpowiem: nie. Za to jest wiele spraw, w których moja uwaga i zaangażowanie przyda się bardziej. Przykładowo: 1. Święta. Trwa Adwent, co znaczy, że już niedługo Boże Narodzenie. To wymaga przygotowania przede wszystkim od strony duchowej. Przygotowanie samego siebie już jest sporym wyzwaniem, ale przecież chrześcijaństwo jest zaprzeczeniem egoizmu, nie mogę więc poprzestać na jedynie przygotowaniu samego siebie. Więc jak już się zmobilizujesz do pójścia na roraty czy rekolekcje adwentowe, może warto pomyśleć, żeby wziąć ze sobą kogoś jeszcze? 2. Księża. Pewne kontrowersje w ostatnich dniach wzbudziła osoba ks. Piotra Glasa i kilka komunikatów jemu poświęconych. Abstrahując od tej konkretnej sprawy, co pewien czas robi się zamieszanie wokół jakiegoś duchownego. Lemański, Międlar, Stryczek, Kramer, Boniecki, Pieronek proboszcz z Kasiny, czy wielu, wielu innych. Ksiądz też człowiek. Też może popełnić głupstwo, nieważne ile świętych olejów na niego wylać. Może więc warto się o księdza z najbliższej parafii zatroszczyć? To nie jest tak, że oni są pasterzami, a my tylko biernymi owieczkami. Oni również wymagają naszej troski. Jeśli nie znam wystarczająco danego księdza, to warto wykorzystać wizytę duszpasterską: „skoro już ksiądz wpadł, to może opowie, co u niego słychać. Może...

Read More
Rozliczeni będziemy z miłości
Gru13

Rozliczeni będziemy z miłości

Rachunek sumienia można ogarnąć na dwa sposoby: odbębnić serię pytań z pierwszej lepszej książeczki do nabożeństw, albo przysiąść i trochę z tym swoim sumieniem pogadać. Zawsze z tyłu głowy mam, że rozliczeni będziemy przede wszystkim z miłości. I ma to w sumie spory sens. Tam gdzie nie ma miłości, jest zło. Tam, gdzie w naszym życiu brakuje miłości, pojawia się grzech. Bo z jakiej strony by na to nie spojrzeć, to każdy grzech się z tego właśnie bierze. Z braku dobroci, z braku współczucia, z braku pewnej cnoty. Wbrew pozorom – jeśli ktoś się oczywiście chce do tego przyłożyć – rachunek sumienia, to trudna rzecz. Zwłaszcza jeśli odprawiamy go od święta, albo jeśli zwykle zajmuje nam 5 minut, tuż przed spowiedzią. Bo, nie oszukujmy się, większość z nas tak właśnie do tego podchodzi. Na ostatnią chwilę, wciskamy ten nieszczęsny rachunek sumienia gdzieś w resztki wolnego czasu, usprawiedliwiając się różnymi innymi obowiązkami. Może warto nieco inaczej do tego podejść? Zamiast klepać pytanie po pytaniu i przelatywać w myślach poszczególne przykazania, tym razem wejrzeć w głąb siebie i odpowiedzieć na tylko jedno, zasadnicze pytanie: ile było miłości w tym, co ostatnio zrobiłem? Ile było miłości w moich codziennych obowiązkach i w moim podejściu do drugiego człowieka? I w końcu – ile było miłości w mojej relacji z Bogiem? Powinno w tym wszystkim wyjść czarno na białym z czego musimy się z „rozmówić” i co nam na tym sumieniu zalega. Jednak wiadomo, w rezultacie nie zawsze jest tak kolorowo, bo na to potrzeba czasu, potrzeba chwili zastanowienia i odcięcia się od wszelkich rozproszeń, które mamy wokół siebie. Zamknąć się w szafie ze swoimi własnymi myślami i wyciszyć. Oczywiście nie każdy z nas jest wielkim myślicielem i takie podejście do tematu wcale nie będzie dla niego najlepszym rozwiązaniem. Warto więc szukać tego, co się może sprawdzić właśnie dla mnie. Rozwiązania, które będzie czymś więcej, niż tylko testem jednokrotnego wyboru i które faktycznie pomoże nam zrobić rozliczenie ze zła w naszym życiu. Tym bardziej przed świętami dobrze jest się do tego przyłożyć. Skoro w tym okresie sprzątamy każdy kąt swojego domu, myjemy każde okno i polerujemy każdą rzecz, to może warto zrobić też gruntowny porządek ze swoim...

Read More
Wyślij kartki świąteczne
Gru12

Wyślij kartki świąteczne

Wysyłanie kartek świątecznych to zwyczaj, który już od jakiegoś czasu uchodzi za archaiczny. Pamiętam czasy dzieciństwa, kiedy mama zawsze kupowała cały plik kartek świątecznych i rozsyłała je do wszystkich cioć i wujków mieszkających w Polsce i za granicą. Oni sami również nie byli dłużni i przed Bożym Narodzeniem cała ściana była pokryta kartkami. Kawałek kartonu i obrazek, który pomimo swej prostoty ma bardzo dużą wartość, ponieważ „mówi”: pamiętam o Was, nie będzie mnie z Wami w święta, ale jesteście w moich myślach. Szczególnie osoby starsze cenią sobie ten zwyczaj, a nawet kolekcjonują kartki, które otrzymały. W erze SMS-ów i komunikatorów internetowych zwyczaj wysyłania kartek świątecznych jest coraz rzadszy. Wymówki są przeróżne: kartki długo idą, nie ma się czasu, przed Wigilią jest za dużo przygotowań, by znaleźć chwilę na wizytę na poczcie. I tak jest. Czasy się zmieniły, ale czy wszystkie zmiany, które następują, są dobre? Czy własnoręcznie napisane życzenia mogą równać się z tymi wysłanymi drogą elektroniczną? Może przygotowując się do Świąt Bożego Narodzenia, dajmy odczuć naszym bliskim radość odnalezienia w skrzynce pocztowej nie ulotki reklamującej promocje w supermarketach, ale wiadomość, że o nich pamiętamy. To uczucie jest dużo więcej warte niż kolejny SMS, który zostanie skasowany, gdy pamięć telefonu się...

Read More