Duch skały

Synowie Izraela rozbili obóz w Refidim, a lud pragnął tam wody i dlatego szemrał przeciw Mojżeszowi i mówił: «Czy po to wyprowadziłeś nas z Egiptu, aby nas, nasze dzieci i nasze bydło wydać na śmierć z pragnienia?» Mojżesz wołał wtedy do Pana, mówiąc: «Co mam uczynić z tym ludem? Niewiele brakuje, a ukamienują mnie!» 
Pan odpowiedział Mojżeszowi: «Wyjdź przed lud, a weź z sobą kilku starszych Izraela. Weź w rękę laskę, którą uderzyłeś w Nil, i idź. Oto Ja stanę przed tobą na skale, na Horebie. Uderzysz w skałę, a wypłynie z niej woda, i lud zaspokoi swe pragnienie». 
Mojżesz uczynił tak na oczach starszyzny izraelskiej. 
I nazwał to miejsce Massa i Meriba, ponieważ tutaj kłócili się Izraelici i Pana wystawiali na próbę, mówiąc: «Czy Pan jest rzeczywiście wśród nas, czy też nie?» (Wj 17,3-7)


Jeżeli mówimy dziś o pragnieniu i o wodzie, to nie dlatego, że doskwiera nam jej brak. Owszem, współcześnie na świecie są ludzie, którzy dosłownie umierają z pragnienia. „Byłem spragniony, a daliście mi pić” powie Bóg na sądzie — oby!

A jednak sens wody jest w dzisiejszej liturgii jest inny. I mimo, że czterdziestodniowy post to czas przygotowania do świąt paschalnych, pragnienie wody w czytaniach oznacza pragnienie Ducha Świętego. Jego przyjście, Zesłanie, to dalsza perspektywa. Znamy przecież kalendarz liturgiczny, 50 dni po Wielkanocy, a tu dopiero połowa postu.

Jeżeli jednak mamy przejść przez Wielki Post i dojść do celu, jakim jest przeżycie śmierci i zmartwychwstania wespół z Chrystusem, zesłanie Ducha Świętego musi się dokonać już dzisiaj. To Duch prowadzi przez pustynię. To Duch wyprowadził Jezusa — a więc i każdego z nas — na pustynię. I to dzięki niemu będziemy w stanie z niej wrócić do pełni życia.  

Nie ma się co jednak łudzić. „Tej wody” nigdzie sami nie znajdziemy. Potrzeba przewodnika, pasterza, który wyprowadzi ją ze skały. Z miejsca, z którego nikt by się wody nie spodziewał. Nie trudno się domyśleć, że skałą tą jest Kościół. Z całą swoją Tradycją i tradycjami, schematami i przepisami. Jeżeli jestem na pustyni, to może z tej martwoty (pozornej) przyjdzie Duch Ożywiciel.

Author: Redakcja

Podziel się artykułem na

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *