Dym jałowca łzy wyciska

Chyba każdy, kto był ministrantem się zgodzi, że najlepsza, najważniejsza, najbardziej prestiżowa funkcja podczas liturgii, o pełnieniu której każdy chłopiec w białej komży marzy, to bycie turyferariuszem. Czyli tym gościem, który dymi, a właściwie okadza.


Kadzidło było jednym z darów, które trzej mędrcy ze wschodu ofiarowali małemu Jezusowi. Symbolizowało jego godność arcykapłana. Na pamiątkę tego wydarzenia w Uroczystość Objawienia Pańskiego (6 stycznia, czyli jutro), w kościołach święci się ten składnik. Substancja ta ma bardzo bogatą tradycję, zarówno w Biblii, jak i w religiach pogańskich. Ma również piękną symbolikę.

Prawdziwe kadzidło to żywica drzewa arabskiego, zwanego inaczej kadzidłowcem (Boswellia sacra, B. serrata, B. carteri i szereg innych gatunków z rodz. Osoczynowatych, Burseraceae). Są to niskie krzewy rosnące na terenie Afryki i Arabii. Kadzidło zbiera się zeskrobując zastygłą masę żywiczną, która wyciekła z pękniętych gałęzi, lub podkłada pod krzewy maty, na które krople żywicy skapują. Zbioru można dokonywać przez cały rok, ale najlepszy zapach uzyskuje się z żywicy zebranej w porze suchej. Małe, żółto-brązowe grudki przypominają bursztyn.

Kadzidła używano w bardzo różny sposób. Co oczywiste, było używane w kulcie, praktycznie wszędzie, gdzie dotarło: w Egipcie, Mezopotamii, Izraelu, Grecji, Rzymie, również na Dalekim Wchodzie. Z kadzidła wytwarzano również bardzo cenny olejek zapachowy. Starte na proszek służyło w kuchni jako przyprawa. Stosowane je również przy produkcji perfum i maści leczniczych.

Czasem spotykam się z podejrzeniami o wpływ kadzidła na zdrowie ludzi obecnych w kościele. Faktem jest, że czasami niektórym robi się duszno. Czy jednak dym ten nie jest np. rakotwórczy? W starożytności dominował pogląd o leczniczych właściwościach dymu kadzidła. Hipokrates, nazywany ojcem medycyny, miał za jego pomocą powstrzymać zarazę nękającą Ateny. Współczesne badania przestrzegają raczej przed kadzidełkami wschodnimi, w formie pałeczek. Wytwarzane między innymi z kory i olejków eterycznych zawierają substancje kancerogenne, np. benzen i węglowodory poliamoryczne. Tu opieram się na badaniach przeprowadzonych przez doktora Jeppe'a Friborga ze Statens Serum Institute w Kopenhadze. Jak dotąd nikt nie udowodnił negatywnego wpływu na zdrowia kadzidła żywicznego.

Izraelici używali kadzidła przy składaniu ofiar codziennie, rano i wieczorem. Służyło do oczyszczania ofiary. Równocześnie, samo mogło być ofiarą. Było elementem przebłagania, ale też i uwielbienia Boga. Symbolizowało również obecność Bożą, nawiązując do słupa obłoku, który szedł przed Izraelem w trakcie wyjścia z Egiptu i czterdziestoletniej wędrówki przez pustynię. Był w końcu symbolem modlitw wznoszących się do Boga.

Liturgia chrześcijańska nie od razu zaadaptowała kadziło. Stosowane przy kultach pogańskich, wydawało się być bałwochwalstwem. W okresie prześladowań, symboliczne spalenie grudki kadzidła przed posągiem bóstwa lub cesarza było równoznaczne z wyparciem się wiary w Chrystusa. Jednak po zakończeniu prześladowań i przyjęciu chrześcijaństwa przez cesarzy, stopniowo stosowanie kadziła stawało się coraz powszechniejsze. Szczególnie na wschodzie gdzie, głową Kościoła była cesarz – a że kadzidło było istotnym elementem ceremoniału cesarskiego z czasów pogańskich, kumulowało to częstotliwość okadzeń.

Współcześnie w Kościele Katolickim kadzidła używa się głównie podczas wystawienia Najświętszego Sakramentu i w czasie uroczystych celebracji Mszy Świętej: na procesji wejścia, na początku mszy do okadzania ołtarza, przed odczytaniem Ewangelii, przed ofiarowaniem darów i podczas Przeistoczenia; podczas dedykacji kościoła i konsekracji oleju krzyżma świętego, w obrzędach pogrzebowych, uroczystych procesji, a także Jutrzni i Nieszporów.

Jeszcze w średniowieczu kadzidło miało bardzo praktyczną funkcję w kościele, mianowicie oczyszczało powietrze, stąd w niektórych starych kościołach są zawieszone specjalne kadzielnice, największe w Santiago de Compostella. Współcześnie kadzidło stosowane jest czysto symbolicznie. Jest to akt bezinteresownej miłości Boga. Pozorne marnotrawstwo Romano Gaurdinii nazywa „piękną rozrzutnością drogocennych klejnotów. Ofiarną, hojną i wszystkiego wyrzekającą się miłością.”

Ciekawą właściwością stosowanego w Kościele kadzidła jest to, że samo w sobie nie wydziela zbyt intensywnej woni. Dopiero rzucone na ogień roznosi przyjemny i kojący aromat.  Widziano w tym rzeczywistość modlitwy, która dopiero wówczas może zaistnieć, gdy wola ludzka spotka się z gorejącą Bożą miłością.

Na koniec parę słów o kadzidłach używanych w Polsce. Z racji tego, że kadzidło do niedawna było dość drogie ( w antycznym Rzymie było droższe od złota), dozwolono w liturgii używać pewnych mieszanek. Do kadzidła dodawano więc żywicę drzew iglastych, bursztyn, płatki kwiatów, zioła i liście. Obwarowane to było jedynie zastrzeżeniem, żeby z mieszanki wydzielała się przyjemna woń, a prawdziwego kadzidła było stosunkowo najwięcej. Obecnie, gdy kraje arabskie i afrykańskie chętnie eksportują kadzidło, jego cena spadła, przyzwyczajenia jednak pozostały. Dlatego w wielu zakrystiach zamiast kadzidła wciąż znaleźć można jedynie ziołowe mieszanki. Są najtańsze, paczka 15 g, wystarczająca na około dziesięć kadzeń, kosztuje 2 zł. Kadzidło naturalne, składające się tylko z naturalnej żywicy kadzidłowców są ponad dwa razy droższe. Kadzidła z kategorii „żywiczne wysokogatunkowe” to mieszanki żywic z kilku różnych krzewów. Jako dodatki stosuje się żywice Styrax, Damara, Copal, Benzoine. Najwyższą półkę stanowią kadziła greckie. Są to małe, białe kamyczki o regularnych kształtach, przypominają poduszeczki. Sporządzane są według receptury mnichów z góry Atos, poprzez zmieszanie żywicy z olejkami kwiatowymi. Paczka 50 g kadzidła greckiego kosztuje około 14 złotych.

 

Author: Wojciech Urban

Podziel się artykułem na

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *