Jak Cię widzą, tak Cię… mówią?

Jak przed każdymi świętami, przed świętem Wszystkich Świętych w Polskich domach trwa gorączka i szał porządkowania wszystkiego na ostatnią chwilę. Dawno niewidziani krewniacy przyjeżdżają z różnych stron, aby odwiedzić groby najbliższych.


Powiedzenie brzmi: „Jak Cię widzą, tak Cię piszą”, a raczej mówią i niestety musze przyznać mu rację. Podczas mszy świętej na lokalnym cmentarzu, co chwilę słyszę szepty krytykujące stroje sąsiadów. Ta kobieta odziana w futro, tamta w puchową kurteczkę, a tamta to ledwo co, jak można się tak ubrać? Tak… „moda nagrobna”. Człowiek nie może być anonimowy, każde uchybienie w ubiorze spotka się z ostrą, ale cichą krytyką. Taka ludzka natura…

Groby natomiast wyglądają przepięknie. Znicze palą się również na tych, których już dawno nikt nie odwiedzał. Cały cmentarz rozświetlony tysiącem świateł, robi wrażenie i wprowadza atmosferę ciszy i tajemnicy.

Święto Wszystkich Świętych jest potrzebne, aby uzmysłowić ludziom, że życie doczesne przemija, a dusze po śmierci potrzebują modlitwy. Nawet jeśli, niektórzy odwiedzają cmentarz raz do roku, to niech ubiorą się w kozaczki, najlepsze futro, w co tylko chcą, niech będą na językach (bo tego się nie uniknie), ale BĘDĄ obecni przy swoich zmarłych bliskich i wesprą ich modlitwą ocalając od mąk czyśćcowych i niosąc ukojenie.

Author: Emilia Ciuła

Podziel się artykułem na

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *