Czy mamy jeszcze jakąś ojczyznę?

Mówiliśmy już wiele o miłości do ojczyzny. Jest to temat o tyle smutny, że służący propagandzie i mamieniu umysłów. Czy rzeczywiście mamy jeszcze jakąś ojczyznę? Czy mamy ją tu na ziemi? Czy możemy mówić, że ojczyzną naszą jest kraj, w którym nie mamy nic na własność? Który miast gwarantować nam jej nienaruszalność znajduje wymówki, żeby ją odebrać?


Skupmy się na tym, czym jest ojczyzna. Zacznijmy od przykładu biblijnego. Kiedy Mojżesz wyprowadzał Izraelitów z Egiptu do Ziemi Obiecanej, nie wyprowadzał ich do żadnej obcej, czy nowej ziemi. Przodkowie Izraela opuścili ziemię, którą mieli na własność i uciekli przed głodem do Egiptu gdzie się osiedlili. Osiedlenie się na ziemi jednak nie oznacza posiadania jej. Wyjście Izraelitów z Egiptu było jednocześnie powrotem do domu. Ziemia, którą kupili ich przodkowie od ludzi miała być dana przez Boga.

Jednak koncepcja własności ziemi wcale nie jest jedyną. Wiemy, że są miejsca na świecie, do których nie zagościła. Co więcej istnieje jakiś rodzaj patriotyzmu, który jest mniej przywiązaniem do ziemi, a bardziej do konkretnej grupy ludzi. Widać to na przykładzie ludów koczowniczych oraz grup społecznych w krajach wysoko rozwiniętych. Na jakimś rodzaju przywiązania bazują wszak kluby piłkarskie, firmy, subkultury itp. Jest jednak wspólny mianownik, który łączy te rodzaje przywiązania, choć może nie być widoczny na pierwszy rzut oka. Jest nim dziedzictwo.

Gdybyśmy na początku tych rozważań mieli powiedzieć wprost, czym jest ojczyzna, najprostrzą odpowiedzią byłoby: “jest to ziemia naszych ojców”. Ta odpowiedź mimo swej prostoty kryje w sobie niezwykłą głębię.

Człowiek posiada naturalną tendencję do osiedlania się. Jeżeli lud jest koczowniczy, to dlatego, że sytuacja go zmusza do bycia takim. Ziemia jałowieje, przestaje żywić, staje się niebezpieczna, niewystarczająca dla rosnącej społeczności. Zmieniamy firmę, w której pracujemy między innymi wtedy, kiedy rosną nasze potrzeby finansowe, a jest to jedyna szansa na znaczącą podwyżkę lub ogólnie rzecz biorąc chcemy poprawić swój byt. Jednak na każdej nowej ziemi, w każdej nowej grupie, czy firmie, myślimy raczej o tym, żeby zagrzać miejsce niż o tym, żeby się szybko wynosić.

Pomimo swojego rodzaju koczowniczego trybu życia, szukamy raczej miejsca na stałe. Nie zawsze jednak zdajemy sobie sprawę z tego, że ta tendecja idzie o wiele dalej. Jeżeli dane miejsce jest atrakcyjne wtedy, kiedy rokuje, że będziemy mogli w nim zostać i żyć dostatnio, to będzie ono tym atrakcyjniejsze, jeżeli będziemy wiedzieć, że to samo dotyczy naszych dzieci i wnuków.

Dzisiaj w praktyce ciężko o firmę, w której opłacałoby się pracować do końca życia, tym ciężej nam sobie wyobrazić, że mogłyby w niej pracować całe pokolenia. Jednak gydbyśmy wiedzieli, że jakaś firma pozwoli się bogadzić nam, naszym dzieciom i wnukom. Gdybyśmy wiedzieli, że ta firma będzie dbała o interes całego naszego rodu. Nie byłaby atrakcyjna? Czy nie poczulibyśmy do niej jakiegoś rodzaju patriotyzmu?

Być może nie bez powodu ciężko nam sobie wyobrazić taką firmę. Natomiast w kwestii ziemi sprawa wygląda zupełnie inaczej. Kiedy mamy do czynienia z piękną dziewiczą i urodzajną ziemią, a my jesteśmy ludem, który właśnie na niej osiadł, to czy nie porzucimy naszego koczowniczego trybu życia? Czy nie będziemy myśleli o tym, że tu warto zamieszkać, bo tu nie tylko nam będzie żyło się dobrze i dostatnio, ale i naszym dzieciom i wnukom? Czy nie będziemy bronić tej ziemi przed najeźdźcami? To co na tej ziemi zbudujemy będzie dziedzictwem dla naszych dzieci i wnuków. To co im damy, żeby mogli wzrastać. To nie tylko sama ta ziemia, to też obyczaje, język. Kultura rodzi się tylko w ludach osiadłych. Dziedzictwo jest możliwe tylko po odnalezieniu miejsca na stałe. To co sprawia, że pragniemy stabilizacji jest tak naprawdę pragnieniem dzedzictwa. Czegoś co dostajemy w spadku od ojców lub czegoś co możemy sami zapoczątkować, czy przekazać dalej.

Jeżeli ktoś mieszka w wynajętym mieszkaniu, czy będzie je udoskonalał? Jego udoskonalenia nie wyjdą ponad to, co jest mu w danej chwili potrzebne. Jeżeli ktoś mieszka na swojej ziemi, wie, że warto na niej budować, bo będą korzystać z tego następne pokolenia.

Mówią niektórzy, że niektóre ludy nie wytworzyły koncepcji własności dając za przykład dziko żyjące plemiona w ameryce południowej. Trzeba jednak powiedzieć, że u nas też obserwujemy pewnego rodzaju zanik własności kiedy w strukturze społecznej schodzimy na poziom rodziny. Zawsze jednak kiedy społeczeństwo jest na tyle duże, że składa się z wielu rodów dochodzimy do potrzeby podziału majątku. Wobec tego dziedzictwo jest koniecznie związane z własnością. Jeśli nie możemy posiadać własności nie możemy posiadać dziedzictwa.

Ojczyzna jest związana ściśle z dziedzictwem. Inaczej mówiąc ojczyzna to miejsce, w którym jesteśmy dziedzicami. Nie jednak w sensie ogólnym, jako naród, ale w sensie prywatnym. Możemy mówić, że ojczyzna jest własnością jakiegoś narodu, wtedy i tylko wtedy, jeśli ten naród skłąda się z ludzi, którzy posiadają w nim swoje dziedzictwo, więc swoją własność. Dziedzictwo narodowe, które nie należy do nikogo, a do państwa, jest wytworem naszej wyobraźni nie zaś rzeczywistym bytem. Dziedzictwo narodowe, to zbiór dziedzictw poszczególnych członków narodu. Nie mogę powiedzieć, że jestem dziedzicem Polski, bo nic co należy do państwa Polskiego do mnie nie należy. Mogę natomiast powiedzieć, że jestem dziedzicem mojego ojca, bo nie tylko mogę korzystać z jego dóbr, ale jego dobra kiedyś będą należały do mnie i mojego rodzeństwa.

Powracając do Pisma Świętego tym razem do Ewangelii. Syn Boży jest dziedzicem Królestwa Bożego, będąc jedno z Bogiem jest jednocześnie jego królem. Przyjmując Go do siebie im badziej jesteśmy jedno z Nim, tym bardziej jesteśmy dziedzicami Królestwa Bożego i jego królami. W tym sensie jako chrześcijanie jesteśmy ludem królewskim, nie dlatego, że należymy, do króla, ale jesteśmy królami. W Królestwie Bożym więc jest nasze dziedzictwo i jest ono najpewniejsze.

Author: Maciej Puczkowski

Podziel się artykułem na

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *