Kto to jest student?

 

„Ważne jest by nigdy nie przestać pytać. Ciekawość nie istnieje bez przyczyny. Wystarczy więc, jeśli spróbujemy zrozumieć choć trochę tej tajemnicy każdego dnia. Nigdy nie trać świętej ciekawości. Kto nie potrafi pytać nie potrafi żyć”. Albert Einstein


Słuchając wypowiedzi kolegów, którzy wspominają swoje studenckie czasy, pierwszą rzeczą o jakiej mówią jest rodzinny dom, z którego wiozło się plecak po brzegi wypełniony słoikami na cały tydzień. Żadna mama przecież nie wypuściłaby swojego ukochanego dziecka bez dodatkowej porcji bigosu czy pierogów, które można zamrozić. Mimo stereotypów, zupki chińskie spożywane są przez uczniów wyższych uczelni bardzo rzadko, natomiast częstym zjawiskiem jest tak zwane „skąpstwo”. Aby przeżyć, cały miesiąc trzeba żyć oszczędnie. Od czasu do czasu, w przerwie między jedną sesją a drugą, można pozwolić sobie na chwile szaleństwa. Niektórzy myślą, że te zabawy trwają cały studencki czas, co nie zawsze idzie w parze z prawdą.

Wszystkie stereotypy, również te o studentach, często są krzywdzące i przekazywane młodszym pokoleniom, więc jako ekspertów wybrałam dzieci, które w prosty sposób potrafią opowiedzieć dosłownie o wszystkim.

A co odpowiedziały maluchy, którym zadano pytanie – kto to jest student? Jako materiału do swoich badań użyłam nagrania zamieszczonego na jednej ze stron internetowych. Dodatkowo wykorzystałam możliwość samodzielnego przepytania maluchów o tajemniczą postać, jaką jest „student”. Odpowiedzi zarówno przedszkolaków, jak i uczniów szkół podstawowych, były niezwykle zaskakujące.

Oddaje głos dzieciakom.

Na nagraniu jedna z dziewczynek udzieliła takiej odpowiedzi – Student jest to taki człowiek, który regularnie wykręca żarówki nie ze swoich pięter. Dzieci często przejmują wiedzę swoich opiekunów. Powtarzają to, co podsłuchały, a co najważniejsze – traktują zdanie rodziców jako jedyną prawdę. Pewien chłopiec stwierdził, że student to człowiek, któremu nie chce się pracować, ponieważ udaje, że się uczy. Zapytany, dlaczego tak myśli, odpowiedział, że jego tata jest wykładowcą.

Kolejnym pytaniem zadanym przez dziennikarkę było – czym student różni się od innych ludzi?

Jako pierwszy do odpowiedzi wyrwał się jeden z chłopców – Studenci od innych ludzi różnią zachowaniem, ubiorem (…). Ubierają się bardziej młodzieżowo niż tacy ludzie z teatru, a po drugie jak się zachowują to studenci są bardziej naturalni niż jacyś tam teatrolodzy czy kine…matografii. Dzieci okres studiów kojarzą też z ogromną ilością wolnego czasu, który młodzi ludzie wykorzystują na chodzenie na wszelakiego typu „imprezy”. Najczęściej można ich znaleźć w dyskotekach. Według nich spotkania odbywające się w wynajmowanych mieszkaniach często wymykają się spod kontroli, czego objawem są wyrzucane przez studentów przez okno wszelkiego rodzaju przedmioty, takie jak: szklanki, pomidory, a nawet jajka. Po czym poznać takiego studenta? Jedna z dziewczynek odpowiedziała – Po tym, że jest taki bardziej rozerwany, młodzieżowy bardziej.

Mimo wszystko nie jest tak źle! Dzieci zauważają też pewną dobrą cechę studentów, jaką jest pęd do zdobywania wiedzy. Kojarzą ich z ludźmi z zawsze przewieszoną przez ramię torbą, w której znajdzie się wiele książek i z wiecznym zabieganiem („wpadnie pod samochód i nawet nie zauważy”).

Uwaga drogie panie, a teraz coś dla was! Otóż dzieci stwierdziły, że młode studentki lubią się „stroić na twarzy”, pudrować i kremować. Powodem tego nie jest lepsze samopoczucie, a chęć upolowania męża – drugiego studenta.Często te małżeństwa nie trwają długo ponieważ,  jak mówią maluchy, zdarza się, że „student bije żonę”.

A do czego studentowi taka żona?

Po pierwsze, ponieważ chce mieć dzieci, a po drugie: – No… żeby żona uprała, dała jedzenie, bo studentom bardzo często nie chce się gotować albo prać. Jest jeszcze trzeci powód. Studenci „czasami żenią się tylko dla hecy”.

Takie były odpowiedzi tych starszych dzieci. To samo pytanie zadałam maluchom. Średnia wieku wynosiła 4 lata. Ich odpowiedzi bardzo mnie zdziwiły, ponieważ wszystkie dzieci mieszkają w pełnym studentów Krakowie. Jednak tylko trzy z nich wiedziały, kto to jest student. Jedną z nich była 2-letnia dziewczynka – najmłodsze z przepytanych przeze mnie dzieci. Odpowiedziała, że student to mama, ponieważ ciągle się uczy i nie ma czasu się bawić. Marysia (4) – Student robi zadania i ciągle jeździ na studiach. Jak będę duża zastanowię się kim chciałabym być. Za to Krzyś (8) odpowiedział, że student to „wyższy uczeń” i sam chciałby studiować archeologię. Skoro reszta maluchów nie znała odpowiedzi, zapytałam o coś innego – kim chcieliby zostać jak dorosną?

Oczywiście w wypowiedziach dziewczynek przeważały fryzjerki i piosenkarki. Chłopiec (w wieku 4 lat) w przebraniu Kapitana Ameryki stwierdził, że gdy dorośnie chciałby być Spidermanem. Jego brat ewentualnie mógłby zostać Kapitanem Ameryką i razem walczyliby „z Wulkanem złym”.

6-letnia Wiktoria chciałaby zostać podróżniczą. Bardzo lubi zwierzęta, a według niej w szkołach dla podróżników uczy się uciekać przed lwem.

Czym byłoby dzieciństwo bez zabawy? Dla maluchów zabawa jest całym światem, dlatego 3-letnia Zosia chciałaby do końca życia się bawić, nic więcej.

Dzieci często zaskakują swoją wszechstronną wiedzą. Wypowiadają się nawet wtedy, gdy kompletnie nie wiedzą, o co chodzi. Momentami wychodzą z tego bardzo zabawne rzeczy. Ich wiara w to, że podawane przez nich odpowiedzi są trafne jest zadziwiająca, a wielu studentów chciałoby mieć chociaż odrobinę tej odwagi podczas egzaminów ustnych.

Nagranie wykorzystane w artykule znajduje się pod poniższym adresem: https://www.youtube.com/watch?v=csl28VvtoJs

Author: Emilia Ciuła

Podziel się artykułem na

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *