Lot – czyli dlaczego nie należy sterować samolotem pod wpływem alkoholu?

Film opowiadający o upadku człowieka, o jego słabościach, egocentryzmie i braku motywacji do zmiany, aż do momentu przełomu w życiu głównego bohatera. Każdego z nas spotkał lub spotka taki niespodziewany przełom, być może nie będzie on tak spektakularny jak w filmach lecz zawsze przychodzi taki dzień, który skłania nas do zmian, po prostu czujemy, że coś musimy zmienić w naszym życiu. Nawet jeśli bardzo przed tym się bronimy i odrzucamy pomoc, tkwiąc we własnych słabościach, prędzej czy później nadchodzi dzień wyboru, czy zostajemy przy starym życiu, nie zawsze poukładanym, czy szukamy nowego lepszego biorąc odpowiedzialność za wcześniejsze czyny i przyznając się do błędów przed sobą i innymi.


„Lot” (ang. „Flight”) jest to dramat amerykańskiej produkcji nakręcony z 2012 roku. Reżyserem jest Robert Zemeckis znany nam z takich produkcji jak: „Forrest Gump”, „Powrót do przyszłości”, „Cast Away: Poza światem” i wielu innych. Głównym bohaterem jest William „Whip” Whitaker, który jest kapitanem linii lotniczych prowadzącym dość wyniszczający tryb życia. Whip jest alkoholikiem, spowodowało to rozpad jego rodziny, rozwiódł się ze swoją żoną i całkowicie stracił kontakt z synem. Kiedy już upije się do tego stopnia, że nie jest w stanie wstać do pracy następnego dnia, jedyną rzeczą zdolną postawić go na nogi jest kokaina, którą również zażywa w nadmiernych ilościach. Nie będę tu oczywiście zagłębiał się w pobudki kierujące bohaterem ale wydają się one być oczywiste, nie potrafi on też ponosić konsekwencji za to co zrobił, lecz stopniowo zacznie się to zmieniać. Wszystko to trwałoby pewnie nadal, gdyby nie lot wadliwym samolotem podczas którego Whip ocala dzięki swoim umiejętnościom i instynktowi pilota 96 na 102 osoby będące na pokładzie maszyny (oczywiście jest wtedy pijany). W rolę Whitakera wcielił się jeden z moich ulubionych aktorów Denzel Washington, który popisał się także doskonałą grą aktorską w wielu innych produkcjach („Księga Ocalenia”, „American Gangster”, „Człowiek w ogniu”). Mimo iż mogłoby się wydawać, że wszystko skończy się dobrze (w Końcu William dzięki niesamowitemu manewrowi zatrzymał lot nurkowy samolotu i uratował mnóstwo ludzi), a główny bohater wróci do swojego marnego żywota. Nie wszystko jednak zaczyna toczy się po jego myśli. Po pierwsze zachodzi w nim jakaś zmiana, zaczyna walkę ze swoimi nałogami, zaraz po wyjściu ze szpitala (ponieważ sam również nie odniósł poważnych ran). Kłopoty pilota zaczynają się w momencie gdy zostaje powołana specjalna komisja mająca na celu wyjaśnienie okoliczności wypadku i odnalezienie przyczyny, ponieważ producent maszyny stara się zrzucić winę na linie lotnicze, natomiast linie lotnicze na błąd człowieka. Sprawy nie ułatwiają badania krwi Williama zrobione zaraz po wypadku, które wykazały znaczą ilość alkoholu w jego krwi, do czego oczywiście sam oskarżony się nie przyznaje. Zagrożony karą dożywotniego pozbawienia wolności Whip stara się uporządkować życie. Z pomocą przychodzi mu również uzależniona Nicole, ale droga do prawdy jest jedną z najtrudniejszych dla człowieka uzależnionego. Sprawę utrudniają dwie puste buteleczki po wódce znalezione na pokładzie. I tu zaczyna się pewien konflikt moralny, no bo przecież Whip jako pilot zachował się profesjonalnie a wszelkie badania doprowadziły do oceny, że samolot był nie do uratowania i nikt by nie przeżył, jednak wciąż nie można bagatelizować tego, że był w tym czasie pod wpływem alkoholu, co i tak za którymś razem może doprowadzić do katastrofy.

Największym atutem „Lotu” według wielu opinii jest pomysł na historię, za co z resztą został nagrodzony nominacją do Oscara. Pokazuje on człowieka uwikłanego w więzi alkoholu i narkotyków, a także ludzkie tragedie, śmierć, życie, pokutę i wiele innych motywów skłaniających po obejrzeniu do wielu rozmów, rozważań i oceny postępowania bohateró. Dzięki temu można stwierdzić, że zdecydowanie nie jest to zwyczajne kino.  Główny bohater na w każdej dziedzinie życia zaczyna upadać, zdecydowanie nie jest to film o silnej woli, która przezwycięża wszystkie ludzkie pragnienia, a raczej o jej kapitulacji. Zobaczyć możemy także, że alkoholikami nie zawsze są panowie stojący pod sklepami z piwem, ale również ludzie mający jakieś stanowisko, a do nich jeszcze trudniej dotrzeć, ponieważ muszą ukrywać przed wszystkimi swoje nałogi, żeby nie stracić pozycji.

Pozostaje tylko zadać sobie pytanie, jak William postąpi w decydującym momencie? Kiedy nadejdzie chwil od której będzie zależeć, czy straci „bezpieczne” w jego mniemaniu życie pełne zła, czy zdecyduje się na coś więcej pomimo strat kary jaką wcześniej będzie musiał ponieść ze względu na swoje nałogi. Drogi czytelniku, jeśli ciekawi Cię odpowiedź na to i na resztę pytań związanych z „Lotem” sam będziesz musiał zapoznać się z tą historią, która być może doprowadzi Cię także do pewnych wniosków, do czego gorąco zachęcam.

Szczegółowa wiedza zaczerpnięta z Internetu. 

Author: Michał Musiał

Podziel się artykułem na

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *