Matka Przedziwna

Już od ponad trzech wieków w Rychwałdzie czczony jest łaskami słynący wizerunek Madonny z Dzieciątkiem. Matka Boża Rychwałdzka okrzyknięta została Panią Ziemi Żywieckiej.


Rychwałd jest niewielką beskidzką wsią, położoną nieopodal Żywca. Ten urokliwy zakątek przyciąga coraz to większe rzesze pielgrzymów. Nic jednak w tym dziwnego, ponieważ to maryjne wzgórze jest miejscem szczególnym. I to co najmniej z kilku powodów. Jeśli chodzi o historię parafii, to jej początki najprawdopodobniej sięgają XIV wieku. Jednakże jej istnienie historycznie udokumentowane zostało dopiero w XV wieku. Pierwsze spisane wzmianki o parafii pochodzą z dzieła Jana Długosza pt. „Liber Beneficiorum”.

RYS HISTORYCZNY

Przełomową datą był rok 1644, kiedy to Katarzyna z Komorowskich Grudzińska – właścicielska sąsiedniego Państwa Ślemieńskiego, przekazała rychwałdzkiej parafii wizerunek Maryi z Dzieciątkiem. Obraz pierwotnie należał do możnego rodu Grudzińskich z Wielkopolski. Po ślubie Katarzyny z Piotrem Samuelem Grudzińskim, został przez nią przywieziony i ulokowany w prywatnej kaplicy rodzinnej na zamku w Ślemieniu. Ze względu na rozliczne łaski wyproszone przed wizerunkiem, właścicielka postanowiła przekazać dzieło do rychwałdzkiego kościoła.

W ten sposób szersze grono osób zyskało możliwość wypraszania łask i dobrodziejstw za sprawą Maryi. Od samego początku ludzie żywili przekonanie, że Najświętsza Panna obrała sobie to miejsce, by przychodzić im z pomocą. Pierwszy odnotowany cud miał miejsce 8 września 1647 roku, w liturgiczne święto Narodzenia NMP. Wówczas Elżbieta Karska – dzierżawczyni dworu w Rychwałdzie, została uleczona z rany szpecącej twarz. Od tej daty w opiekę Maryi oddawały się całe rodziny.

Sława Pani Rychwałdzkiej rozchodziła się po sąsiednich wsiach i wkrótce objęła całą Żywiecczyznę oraz Ziemię Suską. Zwłaszcza w okresie Potopu szwedzkiego upraszano szczególnego orędownictwa Maryi. Drewniany kościół, który nie wystarczał już aby pomieścić rzesze wiernych, postanowiono zastąpić nową konstrukcją. Budowa świątyni trwała kilkanaście lat i wymagała niemałych nakładów finansowych.

W 1756 roku uroczystej konsekracji nowopowstałego kościoła dokonał biskup krakowski Franciszek Potkański. W tym dniu przeniesiono także ikonę i Matka Boża Rychwałdzka została umieszczona w ołtarzu głównym konsekrowanym pod wezwaniem Królowej Aniołów. Warto dodać, że dawny drewniany kościół rychwałdzki został rozebrany. Materiał uzyskany z rozbiórki posłużył do odtworzenia dawnego kościoła i wzniesienia go w pobliskich Gilowicach, gdzie stoi po dzień dzisiejszy.

KORONACJA I ZŁOTY JUBILEUSZ

Matka Boża Rychwałdzka od wieków otaczana jest czcią wiernych. Od 1946 roku pieczę nad sanktuarium sprawują Franciszkanie z krakowskiej prowincji imienia św. Antoniego z Padwy i bł. Jakuba Strzemię. Prowadzone przez wiele lat starania o koronację wizerunku papieskimi koronami zostały zwieńczone w 1965 roku. 18 lipca ówczesny Prymas Polski – kardynał Stefan Wyszyński wraz z arcybiskupem krakowskim – Karolem Wojtyłą nałożyli na obraz papieskie korony Ojca Świętego Pawła VI. Uroczystość zgromadziła rzeszę 80 tysięcy osób, którzy nie zważając na ulewny deszcz uczestniczyli w tym historycznym wydarzeniu.

Odnosząc się do tego faktu, Prymas Tysiąclecia zapisał w Księdze koronacyjnej: „Olbrzymie wody ulewnego deszczu nie potrafią zgasić naszej miłości do Ciebie, Maryjo!”. Słowa te przywołują na myśl fragment z biblijnej księgi Pieśni nad pieśniami: „Wody wielkie nie zdołają ugasić miłości, nie zatopią jej rzeki” (Pnp 8, 7). Miłość do Maryi nie ustaje. Przejawem tego są choćby comiesięczne modlitewne nabożeństwa fatimskie prowadzone każdego 13. dnia miesiąca od maja do października, które gromadzą kilkutysięczne tłumy pielgrzymów.

W zeszłym roku Rychwałd (i nie tylko) świętował Złoty Jubileusz Koronacji. Punkt kulminacyjny obchodów przypadł na niedzielę 19 lipca. W ramach obchodów Jubileuszu odbyła się Msza święta dziękczynna koncelebrowana na rychwałdzkich błoniach, pod przewodnictwem Prymasa Polski – arcybiskupa Wojciecha Polaka. Wieczorem z kolei można było uczestniczyć w radosnym uwielbieniu w żywieckim amfiteatrze pod hasłem „Tehillah”. Jako wotum wdzięczności przekazano suknię na cudowny obraz oraz dokonano gruntownej renowacji wnętrza sanktuarium, elewacji zewnętrznej i terenu przykościelnego.

CUDOWNY OBRAZ

Łaskami słynący obraz, na którym widnieje Matka Boża Rychwałdzka został wykonany temperą na lipowej desce o wymiarach 91,5 na 113,5 centymetrów. Nieznany autor namalował go zgodnie z regułami schyłkowego okresu sztuki bizantyjskiej. Dzieło ukazuje Matkę Bożą wskazującą na trzymane na ręku Dzieciątko Jezus, które błogosławi świat. Postacie przedstawione są na złotym tle. Nad ich głowami widnieją aureole. Postać Maryi okrywa płaszcz o niebiesko-zielonym odcieniu, spięty bogatą broszą. Dziecię Jezus ubrane jest w brązową, przechodzącą w fiolet tunikę.

Chrystus trzyma w lewej rączce księgę, która symbolizuje Ewangelię. Uniesiona prawa dłoń przedstawia gest błogosławieństwa. Dzieciątko spogląda w oczy Matki z ufnym uśmiechem na twarzy. Z oczu Maryi emanuje łagodność i czuła troskliwość. Warto zaznaczyć, że obraz odzyskał swój pierwotny blask dzięki pracom konserwatorskim przeprowadzonym w ubiegłym roku. To wtedy zdecydowano o usunięciu wtórnych warstw przemalowań. Zabieg ten sprawił, że ikona odzyskała dawny, majestatyczny wygląd.

ŻYWY ORGANIZM

Kustosz sanktuarium, proboszcz parafii i gwardian klasztoru – o. Bogdan Kocańda OFMConv przyrównuje rychwałdzkie sanktuarium do żywego organizmu, który oddycha dwoma płucami. Zauważa on, że miejsce to łączy wiekową tradycją pątniczą i ludową pobożność wyssaną z mlekiem matki, wraz z duszpasterstwem rozwijającym myśl ostatnich papieży o Nowej Ewangelizacji. Franciszkanin podkreśla, że wspólnota zakonna, zachowując tradycyjne formy posługi parafialnej i sanktuaryjnej, inicjuje szereg nowych w swej formie działań duszpasterskich.

W dużej mierze dbałość o formację duchową i wzrost wiary umożliwia wybudowany na terenie klasztornym Franciszkański Dom Formacyjno-Edukacyjny. Dzięki niemu górska miejscowość stała się miejscem wyciszenia i kontemplacji oraz centrum prowadzenia rekolekcji. Przy sanktuarium powstaje wiele inicjatyw umożliwiających poznanie drogi wiary i ułatwiających kroczenie przez życie w zgodzie z Dekalogiem. W każdy czwarty poniedziałek miesiąca można uczestniczyć we Mszy świętej, po której prowadzone są modlitwy o uwolnienie i uzdrowienie.

Rychwałd to także miejsce, w którym można zaopatrzyć się w zioła i mikstury sporządzane z naturalnych składników, zgodnie z przepisami śp. o. Grzegorza Sroki OFMConv – znanego w całej Polsce zielarza. Jak mawiał założyciel Infirmerii Zielarskiej: „kto pije zioła zakonnika, ten chorób unika”. To właśnie w niej powstaje również rychwałdzki olejek radości – sakramentalium, którym namaszczani są pielgrzymi po zakończonej Mszy świętej zorganizowanej specjalnie dla nich w każdą sobotę od kwietnia do października.

Z całą pewnością Rychwałd jest niezwykłym miejscem. Wpatrując się w cudowny wizerunek Matki Bożej, można znaleźć ukojenie i wyciszenie. Bogata historia i rozliczne łaski jakie spływały i nadal spływają na przybywających do tronu Pani Ziemi Żywieckiej sprawiają, że – jak trafnie zauważył Marcin Jakimowicz, redaktor Gościa Niedzielnego – do rychwałdzkiego sanktuarium nie trzeba dorabiać żadnej ideologii. O mocy płynącej z rychwałdzkiego wzgórza świadczą liczne cuda i nawrócenia oraz znaczne liczby pielgrzymów, którzy przybywają do swej Matki nie tylko z Żywiecczyzny, ale i z całej Polski. Wystarczy tylko zakosztować z obfitości, które Bóg chętnie zsyła przez ręce, które do człowieka wyciąga Matka Boża Rychwałdzka . I do tego zachęcam!

Matka Boża Rychwałdzka,
Pani Ziemi Żywieckiej!
Patronko nawrócenia,
pragnę być Twoim dzieckiem!”

 

| Więcej informacji o Sanktuarium na: www.rychwald.franciszkanie.pl, a także na Facebooku: www.facebook.com/Franciszkanie.Rychwald

Author: Mateusz Ponikwia

Podziel się artykułem na

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *