„Powiedz ludziom, że kocham ich!”

Miłość Boża jest trudna do zdefiniowania. Wielu z nas miłość kojarzy się z uczuciem, jakie można zaobserwować między dwojgiem ludzi bądź też z postawą braterstwa przejawiającą się w szanowaniu bliźniego czy także z zatroskanym zachowaniem rodziców wobec swoich dzieci. Te trafne skojarzenia należy jednak rozpatrywać w powiązaniu z miłością Boga, który jest Źródłem miłości.


Odpowiedź na pytanie, dlaczego Boga można uznać za Źródło miłości, jest bardzo prosta i oczywista. Wszak „Bóg jest miłością” (1 J 4, 8). Taki wniosek jako pierwszy nasuwa się również po analizie wielu fragmentów Pisma Świętego. Warto wspomnieć, że już Księga Rodzaju – opisując akt stworzenia świata i człowieka – wymownie akcentuje, że wszystko to, co Bóg stwarzał, było dobre. Całokształt Bożej aktywności nakierowany był bowiem na wykreowanie świata, który będzie przyjazny i odpowiedni dla człowieka. To, co Bóg czyni, wypływa z Jego miłości, która przejawia się w trosce o nasze losy.

BÓG JEST MIŁOŚCIĄ

Najdonioślejszym przejawem umiłowania człowieka niewątpliwie było posłanie na ziemię Jezusa Chrystusa. „Tak bowiem Bóg umiłował świat, że Syna swego Jednorodzonego dał, aby każdy, kto w Niego wierzy, nie zginął, ale miał życie wieczne” (J 3, 16). Dzięki męczeńskiej śmierci i chwalebnemu Zmartwychwstaniu objawiła się Boża miłość do całej ludzkości. Jakże nieskończone i czyste musi być uczucie Boga do człowieka, skoro zdolny był poświęcić życie swojego Syna, aby ukazać miłość do każdego z nas.

Powiada się, że miłość usuwa strach. Zdaje się, że trafne jest to stwierdzenie. Jeżeli popatrzymy bowiem przez pryzmat oddania się Bogu – co bez miłości do Niego nie jest możliwe – to dostrzeżemy, że nawet w najtrudniejszych momentach naszego życia nie zostaniemy nigdy sami. Miłość Boża staje się gwarantem, że On jest przy nas, pomaga nam oraz podnosi nawet z największego upadku. Miłość Boża nie jest uzależniona od naszych zasług, cnót czy dobrych uczynków.

Trzeba pamiętać, że mówiąc o tym czym jest miłość Boża do człowieka, tak naprawdę mówimy o miłości do wszystkich ludzi na ziemi i każdego z nas osobno. Bóg nie jest ograniczony w Swojej miłości jedynie do katolików. On kocha każdego, nawet największego grzesznika. Pragnie dotknąć serc wszystkich: wierzących, ateistów, agnostyków, tych, którzy odstąpili od Jego nauki, zbrodniarzy, nędzarzy, bogaczy…

MIŁUJCIE SIĘ!

To jednak, w jaki sposób odpowiemy na Bożą miłość, zależy już wyłącznie od nas. Należy pamiętać, że największe spośród przykazań: „Będziesz miłował Pana Boga swego całym swoim sercem, całą swoją duszą i całym swoim umysłem” (Mt 22, 37) akcentuje konieczność odpowiedzenia na Bożą miłość własną miłością do Niego. Nie wolno też zapominać o właściwym podejściu do bliźniego. Jezus naucza: „Będziesz miłował swego bliźniego jak siebie samego” (Mt 22, 39). Obłudna i kłamliwa byłaby miłość okazywana jedynie wobec Stwórcy, przy jednoczesnym ignorowaniu i niewłaściwym odnoszeniu się do bliźniego.

Jezus podczas ostatniej wieczerzy ukazuje uczniom, w jaki sposób powinni postępować. „Wy Mnie nazywacie «Nauczycielem» i «Panem» i dobrze mówicie, bo nim jestem. Jeżeli więc Ja, Pan i Nauczyciel, umyłem wam nogi, to i wyście powinni sobie nawzajem umywać nogi” (J 13, 13-14). Zatem, na Bożą miłość winniśmy odpowiadać całym swoim życiem. Każde nasze zachowanie powinno być podporządkowane idei zbawienia. W naszej doczesnej pielgrzymce ważne jest, żeby nie tracić z pola widzenia innych, ich trudności i kłopotów.

BOŻA MOC

Miłość Boża przejawia się w różnoraki sposób. W szczególny sposób przez zapewnienie o Jego obecności przy nas. Świadomość, że zawsze przy naszym boku czuwa Bóg, sprawia, że łatwiej potrafimy sobie radzić z nawet bardzo trudnymi sytuacjami. Wielką moc mają słowa św. Pawła napisane w Liście do Rzymian: „Jeżeli Bóg z nami, któż przeciwko nam?” (Rz 8, 31). Jeśli mamy przy sobie Najlepszego Przyjaciela, żadne zawirowania życiowe nie są w stanie przytłoczyć wiary i nadziei na odmienienie niekorzystnej sytuacji.

Bóg pragnie dotknąć serca każdego człowieka. Wciąż czeka na zbłąkane owieczki, ponieważ ma wspaniały plan, aby wszyscy zostali zbawieni. Ci, którzy uwierzą w Jego Majestat, poddadzą się Jego miłości oraz rozpoczną podążanie Jego drogami, dostąpią radości Królestwa Niebieskiego. Każdy z nas jest wezwany do świętości. Lecz świętość jest niemożliwa do osiągnięcia bez wykazania się postawą miłości. Wzorem (niedoścignionym) jest miłość Boga do człowieka. Drogowskazami na ścieżce podążania tą „drogą miłości” jest Dekalog oraz przykazanie miłości Boga i bliźniego.

Ze względu na to, że ludzie zostali stworzeni na obraz i podobieństwo Boga, w każdym z nas jest zakorzeniona nie tylko potrzeba miłości, ale także jej pokłady. Bóg jest wzorem doskonałej i czystej miłości. Naszym zadaniem jest naśladowanie Stwórcy. Wyrazem miłości do Boga jest okazywanie szacunku i właściwe zachowanie wobec bliźnich. „Wszystko, co uczyniliście jednemu z tych braci moich najmniejszych, Mnieście uczynili” (Mt 25, 40).

Trafne są słowa św. Augustyna, który powiedział: „Kochaj i rób, co chcesz”. Jeśli bowiem kochasz Boga, to chcesz szanować Jego wolę i kroczyć za Nim, pragniesz miłować swoich bliźnich i dążysz do wieczności.

Author: Mateusz Ponikwia

Podziel się artykułem na

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *