Nienawistny jak człowiek

Izrael miłował Józefa bardziej niż wszystkich innych swych synów, jako urodzonego w podeszłych jego latach. Sprawił mu też długą szatę z rękawami. Bracia Józefa, widząc, że ojciec kocha go bardziej niż ich wszystkich, tak go znienawidzili, że nie mogli zdobyć się na to, aby przyjaźnie z nim rozmawiać.
Kiedy bracia Józefa poszli paść trzody do Sychem, Izrael rzekł do niego: «Czyż twoi bracia nie pasą trzody w Sychem? Chcę cię posłać do nich». Józef udał się więc za swymi braćmi i znalazł ich w Dotain.
Oni ujrzeli go z daleka i zanim się do nich przybliżył, postanowili podstępnie go zgładzić, mówiąc między sobą: «Oto tam nadchodzi ten, który miewa sny! Teraz zabijmy go i wrzućmy do którejkolwiek studni, a potem powiemy: Dziki zwierz go pożarł. Zobaczymy, co będzie z jego snów!» (Rdz 37, 3-4. 12-13a).


Zadziwiające jest to, jak mocno człowiek potrafi nienawidzić! Nie ma na świecie stworzenia, które by w taki sposób nienawidziło jak człowiek. Tak mocno nienawidzimy, że to zaślepia każdy osąd. Nienawiść przysłania każde inne uczucie. Nienawiść prowadzi do największych tragedii i staje się przyczyną największego zła.

Trudno to zrozumieć, zwłaszcza że człowiek został stworzony do miłości. A tymczasem wystarczy drobny bodziec, ziarno zazdrości i chciwości, aby rozkwitły chwasty nienawiści, blokując owoce dobra. Pożywiając te chwasty, człowiek pogrąża się coraz bardziej w ciemności. Zamiast się ich pozbyć, pozwala im rosnąć.

Czasem wydaje się, że największe przykazanie nie powinno brzmieć: „Kochaj!”. Zamiast tego powinno być dosadnie powiedziane „Nie nienawidź!”. Co z tego, że kierujemy się przykazaniem miłości względem jednego człowieka, skoro nienawidzimy do szpiku kości innego. Co z tego, że pełni ubogacających i wzniosłych uczuć do kogoś, innych obdarzamy jedynie pogardą i jadem. Pełno w nas niechęci do innych.

Warto czasem zastanowić się nad tym, czy są w naszym życiu osoby, których nienawidzimy. Ile jest takich osób, co do których odnosimy się z pogardą? Jak często względem drugiego człowieka okazujemy niechęć, odczuwamy obrzydzenie? Czy jest to spowodowane zazdrością, a może brakiem przebaczenia?

Warto, szczególnie w Wielkim Poście, przewartościować swoje życie. Wyciągnąć rękę do kogoś, kogo nie darzymy sympatią. Pogodzić się z tymi, do których już jakiś czas żywimy urazę. Nie nienawidzić.  

Author: Anna Zemełka

Podziel się artykułem na

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *