O niebo lepsze małżeństwo

Małżeństwo jest tym z sakramentów, który chyba najbardziej angażuje świeckich w przebieg obrzędu. Jest to przecież jedyny, którego nie mogą udzielać duchowni. Kapłan je tylko błogosławi.


Z jego zawarciem związane są różne lokalne zwyczaje. W ostatnich latach folklor zastępuje jednak popkultura – „Wielka miłość”, czy „Alleluja” Cohena śpiewane w trakcie uroczystości przez celebransów są najjaskrawszymi przykładami zjawiska. Wynika to z niezrozumienia, czy wręcz nieznajomości tego, co proponuje Kościół. A Ten proponuje rzeczy o niebo lepsze.

Zanim się zacznie

Instytucja małżeństwa funkcjonuje chyba w każdej kulturze. Kościół uczy, jednakże to Bóg ustanowił związek mężczyzny i kobiety – i jest to związek tak mocny, że nie zniweczył go ani grzech pierworodny, ani potop. Dlatego też tę instytucję podniósł do rangi sakramentu – widzialnego znaku Swej łaski. A do przyjęcia każdego sakramentu należy się przygotować. Również aby owocnie zawrzeć małżeństwo katolickie, nieodzowne jest zapoznanie się z teologią tego sakramentu. Przygotowanie to ma mieć różne formy. To przede wszystkim odpowiednia katecheza dzieci, młodzieży i dorosłych, ze szczególnym naciskiem położonym na wykorzystanie środków społecznego przekazu – tak, o tym wprost mówi wWprowadzenie teologiczno-pastoralne Obrzędów Małżeństwa (księgi liturgicznej, według której sprawowany jest obrzęd).  Wszystko po to, by zanim ktokolwiek pomyśli w ogóle o tym, by coś komuś przysiąc przed ołtarzem, wcześniej wiedzieć, jakie znaczenie ma małżeństwo i co się z tym wiąże.

Następny etap przygotowania obejmuje okres narzeczeństwa, który ma przysposobić ją i jego do wspólnego a świętego podążania nową drogą życia. Również sama liturgia małżeństwa jest takim przygotowaniem – i tych, którzy w trakcie niej zawierają związek małżeński, ale też dla tych, dla których jest to dopiero opcja na przyszłość.

Przygotowanie do małżeństwa nie kończy się w chwili udzielenia tego sakramentu. Z nowo zawartego związku wyjdą bowiem kolejni kandydaci do małżeństwa. Dlatego Kościół obejmuje troską całość życia rodzinnego i małżeńskiego, jako pomoc małżonkom w wypełnianiu ich obowiązków.

Gdy ona i on poczują w końcu wolę Bożą ku sobie i udadzą się do duszpasterza, ten ma zadanie przypomnieć im katolicką naukę o małżeństwie, a także wprowadzić ich w znaczenie obrzędu. Jeśli bowiem nie będą wiedzieli, czemu ksiądz zwiąże im ręce stułą, to trudno mówić o świadomie przyjętym sakramencie. Równie ważne jest, aby upewnić się, że nie ma żadnych przeszkód co do zawarcia takiego związku. Jeżeli jednak narzeczeni wyraźnie i formalnie oświadczają, że mają inną wizję małżeństwa niż Kościół, kapłan nie może dopuścić ich do obrzędu, gdyż to sami narzeczeni w takiej sytuacji stanowią przeszkodę do zawarcia związku.

Rytuał sugeruje, aby ten sam kapłan zajął się przygotowaniem narzeczonych, wygłosił homilię w trakcie sprawowania liturgii, przyjął zgodę małżonków oraz odprawił mszę świętą. Za zgodą biskupa lub proboszcza można upoważnić do błogosławieństwa małżeństw diakona, a w nadzwyczajnych sytuacjach, gdy brak jest duchownych, biskup, po uzyskaniu zgody Stolicy Apostolskiej, może takie zadanie zlecić odpowiednio przygotowanym świeckim.

Sakrament powinien być sprawowany w parafii narzeczonej lub narzeczonego (na inne miejsce potrzeba zgody własnego proboszcza lub biskupa), przy obecności lokalnej wspólnoty. Wspólnota powinna także współtowarzyszyć narzeczonym (np. duchowo, modlitewnie) w przygotowaniach do sakramentu, a także w dalszym życiu.

Co się może zacząć?

Liturgia sakramentu powinna się odbyć w trakcie mszy św. Na taką mszę przewidziane są trzy różne (do wyboru) formularze – czyli zestawy modlitw „zmiennych”. Na standardowy formularz składa się zazwyczaj: antyfona na wejście (pomijana, jeśli mszy towarzyszy śpiew), kolekta („Módlmy się” przed czytaniami), modlitwa nad darami (po słowach: „Módlcie się, aby moją i waszą ofiarę…”) oraz modlitwa po komunii.

Formularz mszy ślubnej jest jednak bogatszy. Zawiera jeszcze specjalne modlitwy, odmawiane po „Ojcze nasz”, zamiast embolizmu („Wybaw nas Panie, od zła wszelkiego…”) oraz uroczyste błogosławieństwo małżonków. Do tego dodać należy wspomnienie (specjalne „wstawki”) w Modlitwie Eucharystycznej i trzy prefacje.

Ciekawą kwestią jest czas, kiedy można sprawować sakrament małżeństwa. Wszyscy mamy w głowie 4. przykazanie kościelne, które kiedyś mówiło, aby „w okresach pokuty wesel i zabaw hucznych nie urządzać”. Obecnie jest tylko mowa, aby „w czasie Wielkiego Postu powstrzymywać się od udziału w zabawach”. Ale przecież ślub a wesele to niezupełnie to samo, a organizowane po liturgii przyjęcie jest huczne tylko wtedy, gdy takie jest życzenie nowożeńców (bądź rodziny/znajomych). Przepisy liturgiczne nie zakazują zawierania małżeństw w adwencie, czy Wielkim Poście, ani w żadne inne święto, łącznie z największymi uroczystościami, jak Triduum Paschalne czy Boże Narodzenie.

Przepisy zastrzegają jedynie w takich przypadkach formularz mszalny i dobór czytań. Otóż, jeśli obrzęd sprawowany jest w niedzielę, podczas mszy parafialnej, wówczas należy użyć formularza niedzielnego. Jeśli jest to niedziela okresu Bożego Narodzenia, lub okresu zwykłego, wówczas jedno czytanie można wziąć z Obrzędów Małżeństwa. W dni wymienione w Tabeli Pierwszeństwa Dni Liturgicznych w numerach od 1 do 4 (czyli najważniejsze, np. nr 1 oznacza Triduum Paschalne, nr 2 Uroczystości: Bożego Narodzenia, Objawienia, Wniebowstąpienia i Zesłania Ducha Świętego) zarówno formularz, jak i cała Liturgia Słowa jest brana z dnia. Śluby zabronione są tylko w Wielki Piątek i Wielką Sobotę. Tak więc teoretycznie można wziąć ślub w Środę Popielcową. Pytanie tylko, po co… Oczywiście, jeżeli sakramentu udziela się w dniu o charakterze pokutnym, duszpasterz powinien wcześniej napomnieć narzeczonych o konsekwencjach tego faktu.

Początek liturgii może wyglądać dwojako. Zazwyczaj narzeczeni zajmują przygotowane miejsca przed rozpoczęciem Mszy. Obrzęd przewiduje jednak również drugą formę, mianowicie kapłan ubrany w szaty liturgiczne wraz z asystą wychodzi do drzwi kościoła, gdzie oczekują narzeczeni. Pozdrawia ich po chrześcijańsku i procesyjnie wprowadza do kościoła. Przepisy nic nie mówią o niesieniu kadzidła, świec i krzyża w procesji, co może mieć zwykle miejsce podczas mszy. Procesję rozpoczynają ministranci, za nimi kapłan, potem narzeczeni, którym towarzyszą przynajmniej świadkowie i rodzice. W trakcie procesji śpiewa się pieśń na wejście.

Zaczęło się

Po znaku krzyża i pozdrowieniu wiernych („Pan z wami”), kapłan wita narzeczonych i zgromadzonych na uroczystości. Może użyć w tym celu proponowanej przez mszał formuły, w której jest mowa o uświęceniu miłości małżeńskiej, jakie przez nich dokona się w trakcie liturgii. Może jednak przywitać ich własnymi słowami.

W trakcie mszy ślubnej opuszcza się akt pokuty. Jest on obecny w obrzędach mszy świętej w tym celu, aby uczestników Eucharystii oczyścić z grzechów powszednich. Jeśli akt pokuty jest pomijany, to dzieje się tak dlatego, że jego rolę spełnia inny obrzęd. Np. podczas mszy przy udzielaniu sakramentu święceń, jednym z obrzędów jest śpiew litanii do Wszystkich Świętych, który ma również pokutny charakter. Co więc zastępuje akt pokuty w liturgii małżeństwa? W starożytności w Kościele mówiło się o różnych sposobach odpuszczenia grzechów. Jednym z nich miała być miłość, którą Orygenes stawiał na równi z wyznaniem grzechów kapłanowi. Skoro więc małżeństwo, jak mówi trzecia prefacja „ślubna”, jest znakiem Bożej Miłości, spełnia więc ono rolę aktu pokuty.

W Liturgii Słowa obowiązkowa jest homilia, oparta na odczytanych fragmentach Pisma Świętego. Oprócz klasyka nad klasykami, jaki stanowi “Hymn o miłości” św. Pawła, zaczerpnięty z 1 Kor, rytuał proponuje szereg perykop biblijnych, tak ze Starego, jak i Nowego Testamentu, mówiących o godności małżeństwa i znaczeniu miłości ludzkiej, która wypływa z miłości Bożej i jest obrazem relacji Chrystusa do Kościoła.

Następnie narzeczeni podchodzą do ołtarza i stają przed kapłanem, który pyta ich o zgodę na zawarcie małżeństwa. Jeśli w trakcie jednego obrzędu małżeństwo zawiera kilka par, wówczas każda odpowiada na pytania kapłana osobno. Po trzech pytaniach, o dobrowolne zawarcie związku, wytrwanie ze sobą pomimo przeciwności i przyjęcie potomstwa (to pytanie można opuścić, jeśli np. narzeczeni są w podeszłym wieku), kapłan wzywa Ducha Świętego, aby uświęcił ten związek. Następnie śpiewa się hymn „O Stworzycielu”, gdyż to Duch Święty uzdalnia chrześcijan do prawdziwej miłości.

Stało się

Po odśpiewaniu hymnu narzeczeni składają sobie przysięgę małżeńską, mając ręce związane przez kapłana stułą. Stuła symbolizuje belkę, którą niósł Chrystus na Golgotę, by być na niej ukrzyżowany. Był to wyraz jego miłości do ludzi. Jest to „słodkie jarzmo i lekkie brzemię” (Mt 11, 30), do niesienia którego wezwani są wszyscy uczniowie Chrystusa. Stuła na rękach narzeczonych podczas składania przysięgi małżeńskiej jest oznacza, iż podejmują się oni dźwigania słodkiego jarzma miłości. Jest to też podkreślenie nierozerwalności małżeństwa. Następnie kapłan błogosławi obrączki, które nowożeńcy zakładają sobie wzajemnie, jako znak miłości i wierności.

Po zakończeniu obrzędów sakramentu małżeństwa następuje modlitwa wiernych. Normalnie wezwania dotyczą potrzeb Kościoła, świata, cierpiących i uczestniczących w danej mszy. W trakcie liturgii małżeństwa wezwania dotyczą jednak małżonków, ich bliskich oraz potrzeb Kościoła. Zaleca się, aby nowożeńcy mieli udział w ustalaniu wezwań modlitwy wiernych.

Dalsza część mszy świętej przebiega bez większych zmian, poza wspomnieniem w Modlitwie Eucharystycznej małżonków. Dopiero po odmówieniu „Ojcze nasz” ma miejsce kolejnym specjalny obrzęd. Jest to błogosławieństwo małżonków. Modlitwa ta podkreśla znaczenie i godność małżeństwa. Jej intencją jest pomoc nowożeńcom w wypełnianiu ich małżeńskich obowiązków. Po błogosławieństwie następuje śpiew „Baranku Boży” i komunia, którą małżonkowie przyjmują pod obiema postaciami. Po komunii następuje rozbudowane błogosławieństwo, podkreślające wyjątkowy charakter uroczystości.

Teraz to się dopiero zacznie

Tyle obrzęd. Przygotowując się do tego sakramentu, warto zwrócić uwagę na modlitwy liturgiczne, które proponuje Kościół. Oprócz tego, że mają olbrzymią wartość dydaktyczną i teologiczną, jeśli chodzi o małżeństwo, to również mówią o miłości piękniej niż niejedna piosenka z animacji Disney’a. Sama zaś miłość małżeńska powinna być sprawowana codziennie, gdyż “Bóg, który powołał oblubieńców do małżeństwa, nadal powołuje ich w małżeństwie do tworzenia małżeńskiego przymierza, przez które mężczyzna i kobieta tworzą ze sobą wspólnotę całego życia” (por. wprowadzenie teologiczno-pastoralne Obrzędów Małżeństwa, 1. 11).

Author: Wojciech Urban

Podziel się artykułem na

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *