O stanowieniu prawa

Jednym z problemów podczas urządzania państwa jest rozstrzyganie legalności prawa. Kiedy ludzie tworzą prawo, pojawia się słuszne pytanie: dlaczego ktokolwiek miałby go przestrzegać?


Można również spytać, które z dwóch wykluczających się praw jest bardziej sprawiedliwe. Poniżej znajduje się próba wywodu, który ma rozstrzygnąć, jakie kryterium sprawiedliwości powinniśmy obrać, tworząc nowe prawo.

Tak jak źródłem Prawa Bożego jest Bóg, tak źródłem prawa ludzkiego są ludzie. Prawo Boże objawione zostało w Jego Słowie oraz naturze. Jeśli ktoś nie przyjmuje Słowa Bożego z powodu braku wiary, powinien przynajmniej uznawać prawo naturalne za nadrzędne wobec prawa ustanowionego przez ludzi. Prawo ustanowione przez ludzi musi być zgodne z prawem naturalnym i współdziałać z nim w drodze do uszlachetniania człowieka.

Prawo naturalne odczytać można bezpośrednio ze stworzenia, które mu podlega. Prawo naturalne dotyczące człowieka jest co do natury tym samym, czym są prawa fizyki, z tą różnicą, że w przeciwieństwie do ciał martwych człowiek obdarzony jest wolną wolą w związku z czym wola ta, choć ma nad sobą prawo, nie musi się do niego stosować w ten sam sposób, co materia nieożywiona. To jednak w człowieku, co składa się z materii nieożywionej, podlega prawom natury, tak jak każdy niewolny byt. Tak więc ciało nie może sprzeciwić się prawom, które go dotyczą. Nie może postanowić, że przestanie podlegać np. grawitacji. Wola natomiast może przeciwstawić się prawom, które ma nad sobą.

Skoro wola nie zostaje zmuszona do postępowania według prawa, musi jakoś poznać prawo, które jej dotyczy. Stąd też mówimy o prawie naturalnym człowieka, które powinno przestrzegać to, co w człowieku jest wolne. Stąd też używamy innych pojęć, mówiąc o prawie, które dotyczy istot wolnych. Materia nieożywiona musi przestrzegać zasad natury. Ponieważ jej postępowanie jest konieczne i nie zależy od niej, nie dotyczą jej pojęcia związane z moralnością, takie jak dobro i zło. Wolna wola, mając możliwość postępowania niezgodnego z prawem, podlega sądom moralnym. Zatem obok prawa naturalnego, które stanowi również to, co w człowieku pozostaje podległe fizyce, powinniśmy mówić o prawie moralnym stanowiącym o tym, co jest dobre lub złe dla woli. Pamiętając przy tym, że prawo moralne dla woli jest tym samym, czym dla materii nieożywionej fizyka.

Ponieważ nie znamy prawa moralnego w całości, a tylko posiadamy zaszczepione pewne przesłanki – wiemy np. że zabijanie jest złe, ale czasami konieczne – musimy badać prawo moralne i uwzględniać je w prawie stanowionym przez człowieka. Możemy więc powiedzieć, że prawo stanowione jest w takim stopniu sprawiedliwe, w jakim jest zgodne z prawem moralnym będącym częścią prawa naturalnego, które jest tym samym, co Prawo Boże lub wynika z niego bezpośrednio – spór o to zostawmy na inną okazję. Zatem prawo moralne jest jedynym dobrym punktem odniesienia wartościującym prawo stanowione. Bezpodstawnym jest więc szukanie innych dróg na legalizację prawa.

Powróćmy jeszcze raz do tego, o czym już wspomnieliśmy. Źródłem prawa stanowionego są ludzie, jednak nie tylko dlatego, że są jego twórcami, lecz również dlatego, że nadają mu moc. Prawo Boże ma w sobie moc Bożą, gdyż sam Bóg przestrzega własnego prawa. Bóg jako dawca prawa może je zmieniać, lecz gdyby wystąpił przeciw niemu, to straciłoby ono na swojej sile. Tak samo człowiek nadaje siłę prawu, które sam stanowi. Inaczej mówiąc, prawo ma na tyle mocy, na ile jest przestrzegane i egzekwowane. Gdyby istniało prawo, którego nikt nie przestrzega, trzeba było by je zmienić lub wymusić jego przestrzeganie, inaczej nie miałoby żadnej mocy.

Można zatem zadać pytanie: czy zawsze należałoby zmienić prawo, którego nikt nie chce przestrzegać, ale wszyscy muszą ze względu na siłę ustawodawcy? Inaczej mówiąc, gdyby król nadał swoim poddanym prawo, którego, żaden z nich nie chce przestrzegać, czy należałoby je zmienić? Z powyższego wywodu wynika jasno, że nie. Należałoby je zmienić tylko wtedy, kiedy niezgodne byłoby ono z prawem moralnym. Zatem prawo sprawiedliwe jest nie wtedy, kiedy wszyscy chcą go przestrzegać, ale wtedy, kiedy współgra z prawem moralnym.

Author: Maciej Puczkowski

Podziel się artykułem na

1 Comment

  1. Fajne rozwazania, ale nawiazanie do króla budzi watpliwosci natury legalnosci samego krola. Jakie bowiem prawo posadzilo go na tronie, boskie? A jesli nie boskie, to jakie prawo ma krol do stanowienia prawa?

    Post a Reply

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *