Bóg każdego człowieka

„I pójdą narody do twojego światła, królowie do blasku twojego wschodu” (Iz 60-3) Co nam mówi Objawienie Pańskie i jak właściwie odbierać Święto Trzech Króli?


Bóg jest w zasięgu każdego człowieka, nawet takiego, który nigdy nie słyszał o Ewangelii lub oddalił się od Kościoła. Każdy ma możliwość spotkania Go, bo wszystkim bez wyjątku chce On pokazać swoją chwałę, obdarzyć zainteresowaniem i obecnością. I nikt z nas nie może określać, kto jest godny spotkania z Nim, a tym bardziej traktować Boga jak własności Kościoła.

Dzisiejsze święto ukazuje nam bardzo ważną prawdę o Bogu – fakt, że przychodzi on do wszystkich ludzi, nikogo nie odrzuca ze względu na pochodzenie, wierzenia lub to, czym kto się w życiu zajmuje. Prawdę o Bogu, który jest ponad wszelkimi ludzkimi podziałami i każdego chętnie przygarnie.

Jednak nie dla wszystkich naocznych świadków misji Jezusa oraz tych, którzy budowali Kościół zaraz po wniebowstąpieniu było to tak oczywiste. Wielu z nich miało w głowach zakodowany stary żydowski sposób myślenia o Bogu, pozostającym w relacji jedynie z Narodem Wybranym. Reszta miała być niegodna oddawania Mu czci, a każdym ludem, chcącym zanosić modły do Jahwe, oficjalnie pogardzano. Najlepszym przykładem są tutaj Samarytanie – właśnie dlatego na kartach Ewangelii możemy zauważyć oschłość, jeśli nie podszytą obrzydzeniem ignorancję, Izraelitów wobec nich.

Na początku swego ziemskiego życia Bóg dwukrotnie pokazał nam, że nie chce być zawłaszczany przez pewne grupy ludzi, które przy tym będą chciały odizolować Go od innych. Najpierw ukazał się pasterzom, którzy w ówczesnym społeczeństwie Bliskiego Wschodu uchodzili za ludzi co najmniej podejrzanych, prostaków czy wręcz margines społeczny. Pobożni Żydzi często się nimi brzydzili i uznawali za niegodnych wszystkiego, co z wiarą związane, podobnie jak np. celników. I tak, jak wcześniej względem pasterzy, tak względem mędrców Bóg okazał się inny niż ludzie – miłosierny, bliski, otwarty.

Wspominane dziś Objawienie Pańskie ma dużo mocniejszy wydźwięk niż przypadek kłaniających się i żłóbka pasterzy. Niektórzy mogliby się przyczepić, że oni również byli Izraelitami, więc wysyłając do nich anioła Bóg po prostu chciał zjednoczyć w wierze i wspólnym kulcie wszystkich Żydów. Z mędrcami sprawa była jednak dużo jaśniejsza i zapewne wielu członkom izraelskiego betonu religijnego na wieść o tym wylał się na głowę kubeł zimnej wody. Zobaczyli wyraźnie, że Bóg nie pozwala się zawłaszczyć danemu narodowi czy grupie ludzi i udowadnia, że każdy człowiek może Go spotkać i głosić w świecie Jego chwałę.

Nawet cudzoziemcy, praktycznie bez wyjątku wrodzy Izraelowi, w dodatku ze wschodu – uznawanego powszechnie za barbarzyński, dziki i wręcz nieludzki. Dla ówczesnych było jasne, że ci goście to magowie – nie królowie, jak dziś błędnie ich nazywamy. Termin ten oznaczał uczonego, przede wszystkim astronoma, astrologa, kapłana boga Zaratustry i człowieka parającego się magią i lecznictwem w jednym. A więc kogoś, kogo szanujący się Żyd traktował prawie jak podczłowieka i unikał jak ognia.

Warto pamiętać o tym w dzisiejszym dniu, kiedy wspominamy Objawienie Pańskie. Warto pamiętać zwłaszcza dlatego, że niektórzy wierzący widzą Boga jako własność Kościoła Katolickiego. Tymczasem nikt nie posiada Go na wyłączność i nie może zabronić Mu przyjmowania z taką samą miłością i zainteresowaniem pasterzy, faryzeuszy, nierządnic czy magów. Pokazuje, że każdy może zbliżyć się do Niego i dostrzec w Nim Boga. I nie będą to tylko ludzie przestrzegający przykazań, uznający władzę papieża i co niedziela zmierzający do świątyni ale również ci, którzy nie mają z wierzącymi i praktykującymi katolikami za wiele wspólnego.

Jakiś czas temu czytałem gdzieś słowa pewnego chrześcijanina, zapewne wiernego doktrynie i przykazaniom. Oburzył go to, że Ojciec święty Franciszek zbyt łaskawie odnosi się do tych, którym z Kościołem nie po drodze. Że spotyka się z nimi, wręcz spoufala i traktuje jako równych sobie przed Panem tych, którzy grzeszą czy też wyznają całkowicie inną religię. Objawienie Pańskie uświadamia, że Bóg wielokrotnie postąpił dokładnie tak samo. Co prawda pragnie, aby każdy człowiek znalazł się w Kościele, ale nie odrzuca tych, którzy z różnych powodów poza nim się znajdują. Wręcz przeciwnie: chce, aby wszyscy ludzie Go poszukiwali, bo na pewno da im się odnaleźć.

Author: Kajetan Garbela

Rodem z Lublińca, absolwent historii na UJ, członek Stowarzyszenia Młodzieżowego NINIWA

Podziel się artykułem na

Trackbacks/Pingbacks

  1. Orszak Trzech Króli 2018 pod hasłem: Bóg jest dla wszystkich | McW | Może coś Więcej - […] Bóg każdego człowieka […]

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *