Obym się mylił

Drogi Czytelniku,

nie jest dobrze i będzie jeszcze gorzej. Świat staje się co raz bardziej postępowy i gna do przodu niczym nieszczęśnik zbiegający z wysokiej góry nie mający na tyle siły żeby zwolnić. Póki biegnie ma jeszcze nadzieję, że uda mu się jakoś zatrzymać mimo, że ciągle przyspiesza. A my patrzymy z góry i wiemy jak to się skończy.


W tym cyklu krótkich arykułów, który właśnie rozpoczynam chciałbym Ci, drogi Czytelniku, przybliżyć nieco przyszłość. Jak ją poznałem? Czy ktoś mi ją objawił? Czy wszedłem w posiadanie jakichś tajnych akt lub nagrań? Nie! Jestem zwyczajnie polskim redaktorem, stąd chcąc nie chcąc, jakby z założenia, muszę być najmądrzejszy i wszechwiedzący.

Nie jestem jednak wróżbitą Maciejem i nie wróżę z kart. Używam rozumu, wiedzy i intuicji, dlatego często się mylę. Cóż, nie wierzę w predestynację, więc wszystko się może zdarzyć, jednak kierunek zdarzeń zawsze da się jakoś oszacować. Choć często lepiej się mylić.

Przyszłość rysował Ci będę, drogi Czytelniku, raczej w ciemnych barwach, ale miej nadzieję. Czy Kasandra przepowiadałaby upadek Troi, gdyby mimo klątwy, nie wierzyła, że ktoś jej w końcu uwierzy? Nikt przecież niczego nie robi bez nadziei, że osiągnie cel. Ja też, drogi Czytelniku, mimo pesymistycznego tonu mam na horyzoncie nadzieję. Nadzieję, że będę się mylił.

Author: Maciej Puczkowski

Podziel się artykułem na

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *