Nawrócony cham

Niestety – przyznać to trzeba – ale Szaweł, zanim stał się Pawłem był niesamowicie wrednym i zawziętym bucem. Tępił chrześcijan, był porywczy i co raz sobie ubzdurał, chciał kontynuować do końca życia. Takie challange accepted, życiowa misja, plan na życie. Nie przewidział jednak tego, że Bóg potrafi być równie zawzięty jeśli idzie o walkę o ludzkie życie.


Nawrócenie św. Pawła to jedno z moich ulubionych wspomnień w Kościele Katolickim. Przykład tego, jak Bóg jest w stanie wykorzystać nawet najbardziej uparty charakter i najbardziej twardogłową osobowość. Również przykład na to, jak powinno wyglądać nasze nawrócenie.

Paweł nienawidził chrześcijan. Jako członek żydowskiej rodziny, która ponad wszystko ceniła tradycję, uważał ich za odszczepieńców. Chciał ich zwalczać w imię wiary, niestety nie w Boga, ale w tradycję. Był święcie przekonany o swoim życiowym powołaniu. Zawziętość połączona z chęcią zemsty i doprawiona nieustannym pragnieniem krwi wyznawców Chrystusa to niezbyt wymarzony temperament do nawrócenia. Jednak przez tę twardą skorupę Bóg dostrzega potencjał.

Chamowatość Szawła, oraz jego pycha nie były jednak jego naturalnym stanem. Spowodowała je ciągła nienawiść, która stanowiła świetny nawóz do rozrostu tych najgorszych cech charakteru. Wredne przysposobienie nie bierze się znikąd, wystarczy kropla gnoju w postaci nienawiści, która staje się świetną pożywką dla chwastów.

Jednak Bóg w tym łajnie dostrzega zadatki wielkich Cnót. Silne osobowości posiadają wielkie zasoby w postaci swoich mocnych cech charakteru – Bóg widząc jakie winy popełnia Paweł i z jaką upartością ducha to czyni, widzi również to, do czego ten człowiek może być zdolny, czyniąc dobre rzeczy. Dostrzega niesamowity potencjał. I tym sposobem, ten nienawistny cham zostaje wybrany.

Szawle, Szawle, dlaczego mnie prześladujesz? – uderzenie jest nagłe, zupełne i stanowcze, wręcz nieznoszące sprzeciwu. Jezus nie cacka się z nim, nie jest delikatny. Chciałoby się tu wspomnieć porzekadło: jak Kuba Bogu, tak Bóg Kubie. Ukazuje mu się i wali z grubej rury, każe działać, wręcz narzuca na niego złoża łaski, zalewa go. I to jest w tym wszystkim piękne! Mocny charakter wymaga mocnego kopa w tyłek. Mocnego uderzenia z pół obrotu. Silna osobowość może być podporządkowana tylko silniejszej osobowości, dlatego Chrystus nie ma zamiaru bawić się z Szawłem w gry słowne – wali w niego piorunem i oślepia go.

Sztandarowy prześladowca chrześcijan jednak nie spodziewa się takiego obrotu sprawy. Mimo tego, że zdaje się być przygotowany na wszystko, doznaje szoku i dzięki temu otwiera się na łaskę nawrócenia. Nie słuchał chrześcijan, nie przemawiały do niego ich argumenty, to sam Jezus wybrał się do niego na krótką, acz skuteczną pogawędkę.

Impulsywne temperamenty są najbardziej wiarygodnymi przykładami nawrócenia. Przez beton przekonań i poglądów bardzo trudno się przebić, a w przypadku Pawła się to udało. Zdaje się, że Bóg lubi choleryków, skoro przygotował dla nich same wielkie rzeczy do osiągnięcia. Paweł stał się Apostołem Narodów, a to nie byle jaka fucha.

I w końcu – dzisiejsze wspomnienie to również dla nas świetny przykład tego, jak powinno wyglądać idealne nawrócenie. Jest ono diametralne i całkowite, bez niedomówień i bez ustępstw ze strony Pawła. Bez połowicznych rozwiązań i kompromisów. Paweł z największego prześladowcy chrześcijan staje się on najwierniejszym z nich. Tępiąc Chrystusa, staje się Jego gorliwym wyznawcą.

Author: Anna Zemełka

Podziel się artykułem na

4 komentarze

  1. Moim zdaniem każdemu dawał szanse, ale nie wszyscy ją dostrzegali. A ci któży dostrzegli stali się wielkimi "WOJOWNIKAMI" za wiarę. Moim ulubionym awanturnikiem jest św. Augustyn i św Franciszek

    Post a Reply
  2. Dlaczego Bóg potraktował tak szczególnie tylko Pawła? Dlaczego innym prześladowcom nie dał takiej szansy? Dlaczego ich też nie dotknął bezpośrednio swoją łaską?

    Post a Reply
    • Próba odpowiedzi znajduje się w tekście. Bóg wiedział, że może się przebić przez zatwardziałość Pawła, dostrzegł w nim potencjał, więc z tego skorzystał. Jednocześnie samo „dotknięcie” łaską nie wystarczy – żeby mogła zadziałać potrzebna jest otwartość i decyzja danej osoby. Człowiek ma w końcu wolną wolę.

      Post a Reply
    • O to najlepiej zapytać Boga 😀 Na pewno z jednej strony wiedział, że Paweł będzie najbardziej efektywny spośród wszystkich potencjalnych nawróconych prześladowców, a z drugiej strony, że właśnie takie bezpośrednie dotknięcie najlepiej na niego zadziała

      Post a Reply

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *