Co z tą poezją?

Bardzo trudno jest oprzeć się przekonaniu, że współczesne czasy są trudne dla poezji i samych poetów. Coraz mniejsze zdaje się grono czytelników i miłośników wierszy. Jednak czy tak jest naprawdę? Czy poezja będzie dalej istnieć?


Wiele osób nie czyta poezji wcale. Wydaje się, że przyczyn takiego stanu rzeczy może być co najmniej kilka. Przede wszystkim, poezja nie jest kompatybilna z dzisiejszymi czasami. Chodzi o to, że otaczająca nas rzeczywistość przyzwyczaja nas (i chyba już w znacznym stopniu przyzwyczaiła) do zapoznawania się z gotową informacją. W zabieganym i niemającym na nic czasu świecie ludzie dość niechętnie są skłonni znaleźć nawet chwilkę swojego cennego czasu i poświęcić ją na czytanie poezji. Wolą raczej oddać się błogiemu lenistwu przed telewizorem czy w kinie. Tam bowiem uzyskają obrobioną specjalnie dla nich treść, która nie będzie wymagała już szczegółowej i czasochłonnej analizy ani dogłębnego zastanawiania się.

Poza tym trzeba zgodzić się z twierdzeniem, że poezja nie zawsze jest zrozumiała dla odbiorcy. Owe trudności percepcyjno-interpretacyjne mogą przyczyniać się do powstawania pewnej frustracji u czytelników, która w konsekwencji będzie skutkować odejściem od czytania wierszy. Bo niewielu jest chętnych, aby w epoce wszechobecnego wizualizmu odkrywać tajemnice słowa i domyślać się intencji czy zamysłów autora. Poza tym skoro ktoś pisze coś, czego nie jestem w stanie pojąć w momencie czytania, to nie warto tracić sił na taką aktywność. Choć utwory poetyckie pełne są nieraz głębi i przesiąknięte ukrytymi znaczeniami, to jednak bywają też marginalizowane i niedoceniane, a ich twórcy pozostawiani w cieniu.

Niebagatelne znaczenie dla kształtowania podejścia do poezji ma z całą pewnością również otoczenie, w którym się wychowujemy, a także sposób przekazywania wiedzy i obchodzenia się z wierszami podczas zajęć z języka polskiego. Dla większości uczniów jawiące się jako niemiłosierne męczarnie jest dokonywanie interpretacji wiersza i dociekanie, co podmiot liryczny chce przekazać odbiorcy. Takie podejście powoduje pokusę omijania szerokim łukiem utworów dawnych, wybitnych twórców i zastępowanie ich innymi dziełami, zwłaszcza z gatunku fantasy lub science-fiction.

Niechęć do poezji pozostaje i zakorzenia się w młodym człowieku. Skutkuje to wykreowaniem stereotypu, który ukazuje poezję jako niedającą się zrozumieć i w istocie rzeczy niepotrzebną. W efekcie dochodzi do ukształtowania postawy zamknięcia się na poezję. Dlatego wielu Polaków, którzy zostali zapytani o ostatni kontakt z utworem poetyckim odpowiada, że miał on miejsce w liceum bądź podczas egzaminu maturalnego. Do wierszy powraca się (znowuż bez większej pasji i motywacji) wtedy, gdy nasze pociechy wkraczają w okres swojej edukacji.

Warto też zwrócić uwagę, że poezja nie jest w praktycznie żaden sposób promowana. Przemysł medialny koncentruje się na rozwoju kinematografii i innych sztuk, zwłaszcza wizualnych, wpompowując w nie niemałe środki finansowe. Sporo pieniędzy przeznacza się zarówno na promowanie wytworzonych filmów, jak również na ich tworzenie. Chyba nie trzeba nikogo przekonywać o tym, że twórcy filmowi dysponują funduszami nieporównywalnie większymi od poetów. Podobnie jeśli chodzi o uznanie i rozpoznawalność w sferze życia publicznego.

Mimo sporego nakładu pracy oraz znacznej ilości czasu potrzebnego do skomponowania tomiku, poeci nie mogą liczyć ani na honoraria opiewające na wielocyfrowe sumy pieniędzy, ani na uznanie na przysłowiowych salonach. Powody materialne i troska o zapewnienie własnego bytu zmuszają ich do podejmowania innych form zatrudnienia, umożliwiających utrzymanie. Dlatego też poświęcają swój czas na współpracę z wydawcami gazet czy czasopism. Niektórzy z nich zajmują się tworzeniem (ostatnio bardzo modnych) memów.

Nie może być zaskakujący fakt, że środowisko poetów uznawane jest za hermetyczne. Chodzi o to, że istnieje pewna grupa osób poświęcających się poezji. Mam na myśli nie tylko samych twórców, ale i osoby im życzliwe, które pomagają przy wydawaniu wierszy oraz ich promocji (nierzadko ograniczając swój zysk do minimum). Warto jednak wspomnieć też o ludziach, którzy z zamiłowaniem udają się w liryczny świat w poszukiwaniu inspiracji. To właśnie dla nich wydawane są tomiki z wierszami. Złośliwi (i zazdrośni) mówią, że wykupują je i czytają sami autorzy, ich rodziny i przyjaciele oraz inni lirycy.

Faktycznie, na kolana nie powala nakład współczesnych wydań wierszy. Zwykle liczba ta oscyluje w granicach 500 egzemplarzy. Za duży sukces uznawane jest ukazanie się wydawnictwa w nakładzie przekraczającym tysiąc kopii. Mimo to wszyscy zainteresowani mają swobodny dostęp do dzieł swoich ulubionych autorów. Warto też pamiętać, że nie zawsze chodzi o ilość. Bardzo ważna jest bowiem jakość utworów, które trafiają do odbiorców. Według krytyków literackich w Polsce obecnie tworzą autorzy, których poziom artystyczny nie odbiega od tego prezentowanego przez słynnych polskich wieszczy narodowych.

Trzeba niestety stwierdzić, że niezbyt chętnie sięgamy po poezję. Nie chodzi tylko o nowych twórców. Nie pałamy entuzjazmem i nie garniemy się do interpretowania dzieł dawnych poetów. Chyba zapominamy, że poezja jest doskonałym środkiem do wyrażania uczuć i emocji. Dzięki mnogości środków stylistycznych możemy odkrywać sens pisanych słów i poznawać metaforyczne znaczenia użytych sformułowań. Utwory nierzadko są także diagnozą rzeczywistości oraz motorem jej zmian. Zawierają pewne recepty na odmienienie losu. Wystarczy jedynie sięgnąć po nie, zagłębiając się w bogactwie ukrytych treści.

Poezja, mimo że czytana przez koneserów, raczej nie zaginie. Choć współcześni autorzy nie mogą poszczycić się kilkudziesięciotysięcznym nakładem swoich dzieł, to jednak są doceniani za swój talent i adekwatny dobór środków wyrazu. Ponadto, w pewnych kręgach zamiłowanie do poezji trwa i nie słabnie. Nawet mimo swoistego zapomnienia i porzucenia przez świat medialny. Twórcy tak czy owak będą tworzyć, dlatego że czynią to z pasją, a przed ich oczyma zawsze ukazuje się niesprecyzowany, mistyczny czytelnik, który zechce wciągnąć się w tę niesamowitą podróż.

 


ZOBACZ TAKŻE:

Fenomen książki

Self-publishing, czyli samo-wydawanie

Author: Mateusz Ponikwia

Podziel się artykułem na

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *