Przemieniajcie się i wierzcie w Dobrą Nowinę!

Okres Wielkiego Postu to czas przygotowania do świąt Wielkiej Nocy. To dobra chwila, by się nawrócić. Jak to zrobić, pokazuje nam rytm Wielkiego Postu – od Środy Popielcowej po Zmartwychwstanie.


GŁOS WOŁAJĄCEGO NA PUSZCZY

Ewangelia według świętego Marka zaczyna się od opisu działalności Jana Chrzciciela. Syn Zachariasza jest w tradycji chrześcijańskiej nieraz nazywany prodromosem, poprzednikiem, osobą, która dosłownie „przedbiegnie”, by przygotować dla innych miejsce. Prodromoi stanowili lekką jazdę w armii Aleksandra Wielkiego. Taki właśnie charakter – przygotowanie gruntu – ma  misja Jana na kartach Ewangelii. Zapowiada on kogoś, kto idzie za nim, kogoś bardziej znaczącego. Jan nie chodził od domu do domu, nie wygłaszał kazań na placach i w synagogach. Jak pisze Marek Ewangelista – wystąpił na pustyni. Ktoś mógłby spytać o sensowność bycia posłannikiem tam, gdzie nikogo nie ma, gdzie jest pusto. W dodatku posłanie zdaje się być niewygodne. Kto by chciał iść na jakieś pustkowie, by się dowiedzieć, że jest grzeszny i słaby?

Jan ma jednak haczyk – głosi chrzest na odpuszczenie grzechów, oczyszczenie. Wciąż jest to tylko jedno z wielu obmyć żydowskich. Poza jednym małym detalem: stanowi publiczne wyznanie win. Ludzie sami z siebie przychodzący nad Jordan obnażają się nie tylko przez zdjęcie szat. Ten ekshibicjonizm wynika z wielkiego pragnienia każdego człowieka – by usunąć ze swego życia zło. Publicznie przyznają się do tego, że są niedoskonali, słabi, ułomni. Właśnie to przypomina posypanie głowy popiołem w Środę Popielcową. Samo użycie prochu do pokazania żalu nie jest pomysłem chrześcijańskim. Tak rozpaczali Żydzi, gdy groziła im zagłada (Est 4, 1), Hiob tak wyrażał żałobę po dzieciach, tak pokutowałyby Tyr i Sydon, gdyby widziały działalność Chrystusa (Mt 11, 21), ale (przynajmniej według niektórych źródeł) proch do wyrażania skruchy stosowali także Indianie amerykańscy. Słowa wypowiadane w czasie tego obrzędu uzmysławiają przemijalność, marność, ale też stanowią wezwanie do nawrócenia.

Najmocniej z tych przykładów uderza postać Hioba, który wiedział, że nie zgrzeszył, ale jednak ukorzył się przed Bogiem i Jego wolą – nawet wtedy, gdy oznaczała ona śmierć bliskich i utratę majątku. Dla niego posypanie głowy popiołem i ubranie się w wór nie są sposobem poskarżenia się Bogu, robienia Mu wyrzutów. Są wręcz symbolem zaufania do Stwórcy – On lepiej wie, co jest dobre niż Hiob.

NAWRACAJCIE SIĘ

Rozpoznanie własnych grzechów i uświadomienie sobie, że jedynym sposobem, by je zgładzić jest łaska Boga (por. Ps 130, 3), są pierwszym krokiem do tego, by w życiu grzesznika doszło do zwrotu.  Podobnie jak człowiek, który zagubił się w nieznanym sobie mieście, musi najpierw przyznać się do błędu, i zawrócić. Gdy Jan zostaje uwięziony, Jezus rozpoczyna swoją misję. To właśnie słowa z Ewangelii według św. Marka „Nawracajcie się i wierzcie w Ewangelię” stanowią jedną z formuł wypowiadanych w Środę Popielcową. Czy jednak stanowi to tylko wezwanie do stuprocentowego uczestnictwa w Gorzkich Żalach i drodze krzyżowej?

Czym jest nawrócenie? Polski wyraz bardzo często używany jest na określenie zwrotu w tył, Marek użył greckiego słowa metanoeite – co pochodzi od metanoeo, czyli „nawracać się”. Tłumacze więc nie zaszaleli, choć drugie czy trzecie dno łatwo odkryć. Metanoeo jest zaś zbitką dwóch słów: meta i noieo. Pierwszy wyraża przemianę, drugi oznacza „myślę” i wywodzi się od słowa nous, czyli „rozum”, „umysł”. Jezus używa słowa noieo, gdy pyta uczniów o to, czy nie rozumieją prawdziwego sensu jego nauki (Mt 15, 17; 16, 9). Gdy poskłada się dwie cząstki razem, otrzymujemy wezwanie do nawrócenia nie powierzchownego, ale całym umysłem, całą głębią wewnętrznego człowieka.

Jak wskazuje Katechizm Kościoła Katolickiego nawrócenie to droga powrotu do Boga, połączona z pragnieniem trwałej poprawy (KKK 1490). Musi dojść do przemiany umysłu, sposobu myślenia i spojrzenia na to, co było, ale też planów na przyszłość. W efekcie to, co stare, odległe od Boga musi zniknąć, umrzeć. To moment kryzysu, gdy człowiek uświadamia sobie, jak wiele musi odrzucić, nie tylko dlatego, że jest to grzech, ale też stanowi jego owoc. Cóż z tego, że ktoś porzuci karierę złodzieja dzieł sztuki, skoro nadal wiszą one na jego ścianach?

Grzech nigdy nie jest kwestią tylko między mną a Bogiem. Zawsze jest to grzech w odniesieniu do reszty ludzkości. Raz, że „wszyscy kradną”  jest wciąż zbyt często usprawiedliwieniem dla „ja kradnę”, a dwa, że częstokroć odwrócenie od Pana stanowi odwrócenie się od bliźniego – jego praw, potrzeb, osoby.

Jakie świadectwa najbardziej szokują? Właśnie takie „niemożliwe”. „Nawrócony gangster” musi odrzucić cały styl swojego bycia, choć do tej pory to, kim był, było wyznaczane przez grzechy, jakie popełniał. Tak samo nawrócony oszust, nawrócona jawnogrzesznica, nawrócony kłamca. Nie dotyczy to tylko wielkich grzeszników. Któż wyobraża sobie Polaka bez typowych wad i przywar, nie pijącego i nie donoszącego? Dziennikarza, który nie jest choć trochę hieną? Wielki post to czterdzieści dni na przemodelowanie nie tylko naszych nawyków żywieniowych, ale też nawyków „myślowych”.

Wielki post to dobry czas, by na nowo pozbierać się w całość. Bardzo cenną pomocą mogą być tu re-kolekcje, organizowane nie tylko w parafiach, ale też w duszpasterstwach akademickich czy innych wspólnotach.

I WIERZCIE W EWANGELIĘ

Grecki termin euaggelion (czyt. ełangelion) także miał znaczenie świeckie. Oznaczał on po prostu dobre wieści, rozsyłane na przykład po objęciu władzy lub wygranej bitwie. Rozsyłali więc swoje ewangelie przede wszystkim pogańscy władcy, przekazując poddanym, iż nastały nowe czasy albo, że odparto niebezpieczeństwo.

Należy zaznaczyć, że w chrześcijańskim sensie nie mamy czterech Ewangelii, a jedną. Ewangeliści są jedynie pośrednikami, głoszącymi jedną Radosną Nowinę – Ewangelię Jezusa Chrystusa. To nie Mateusz, Marek, Łukasz i Jan są autorami, ale Bóg Wcielony, który wręcz wtargnął w naszą historię, przyjął ciało, umarł na krzyżu, został złożony w grobie i zmartwychwstał. Nie zrobił tego dla popisu, by pokazać swoją moc, ale by ocalić człowieka, wykupić go z niewoli grzechu.

Śmierć na krzyżu, będąca najwyższą ofiarą, jest źródłem odkupienia grzechów. Chrzest chrześcijański jest czymś innym niż chrzest Janowy, nie jest obmyciem wodą, ale Duchem Świętym – stanowi zanurzenie w Męce i śmierci Jezusa. W starożytności katechumeni przygotowywali się do przyjęcia chrztu właśnie w czasie przed Wielkanocą a chrzcili się w Wielką Sobotę. Chrzest, tak mocno powiązany z być może największym misterium chrześcijaństwa, był traktowany śmiertelnie poważnie. Oznaczał śmierć dla grzechu i zmartwychwstanie nowego człowieka. Silne dążenie do tego, by chrzest był naprawdę metanoią rzutował na sposób myślenia o grzechu.

Grzech miał być tym, co już minęło. Dlatego ludzie nieraz chrzcili się w późnym wieku na łożu śmierci – gdyż czuli, że grzech po chrzcie byłby czymś straszliwym, bliskim naszej ekskomunice. A pokutować można było tylko raz. Niby był to radykalizm, jednak można zadać sobie pytanie, czy dziś Dobra Nowina o przebaczeniu grzechów nie jest nadużywana. Starożytni wiedzieli, że są grzeszni i się tego bali. Dziś ludzie wiedzą, że są grzeszni i z tego powodu uważają świętość za nieosiągalną, a ludzi do niej nawołujących za fantastów. Obecnie widzimy trendy, by ludzka grzeszność nie tylko usprawiedliwiała grzech, ale nawet wymuszała pewne zmiany w nauce Kościoła.

Nawrócenie to szok. Jednak, jeśli będzie pełne i szczere, prowadzi do największego skarbu człowieka – bliskości Boga. Ma swoje etapy: od uznania swojej marności w Środę Popielcowa, przez rekolekcję wielkopostną aż po ponowne zwrócenie się ku Bogu i Jego sprawom, śmierć dla grzechu i narodziny dla Niego.

Author: Rafał Growiec

Podziel się artykułem na

Trackbacks/Pingbacks

  1. Grzech bałwochwalstwa - jeśli w Kościele jest fajnie, to jest źle | Może coś Więcej - […] Przemieniajcie się i wierzcie w Dobrą Nowinę! [Rafał Growiec]  "Grzech miał być tym, co już minęło. Dlatego ludzie nieraz chrzcili…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *