Rozliczeni będziemy z miłości

Rachunek sumienia można ogarnąć na dwa sposoby: odbębnić serię pytań z pierwszej lepszej książeczki do nabożeństw, albo przysiąść i trochę z tym swoim sumieniem pogadać.


Zawsze z tyłu głowy mam, że rozliczeni będziemy przede wszystkim z miłości. I ma to w sumie spory sens. Tam gdzie nie ma miłości, jest zło. Tam, gdzie w naszym życiu brakuje miłości, pojawia się grzech. Bo z jakiej strony by na to nie spojrzeć, to każdy grzech się z tego właśnie bierze. Z braku dobroci, z braku współczucia, z braku pewnej cnoty.

Wbrew pozorom – jeśli ktoś się oczywiście chce do tego przyłożyć – rachunek sumienia, to trudna rzecz. Zwłaszcza jeśli odprawiamy go od święta, albo jeśli zwykle zajmuje nam 5 minut, tuż przed spowiedzią. Bo, nie oszukujmy się, większość z nas tak właśnie do tego podchodzi. Na ostatnią chwilę, wciskamy ten nieszczęsny rachunek sumienia gdzieś w resztki wolnego czasu, usprawiedliwiając się różnymi innymi obowiązkami.

Może warto nieco inaczej do tego podejść? Zamiast klepać pytanie po pytaniu i przelatywać w myślach poszczególne przykazania, tym razem wejrzeć w głąb siebie i odpowiedzieć na tylko jedno, zasadnicze pytanie: ile było miłości w tym, co ostatnio zrobiłem? Ile było miłości w moich codziennych obowiązkach i w moim podejściu do drugiego człowieka? I w końcu – ile było miłości w mojej relacji z Bogiem?

Powinno w tym wszystkim wyjść czarno na białym z czego musimy się z „rozmówić” i co nam na tym sumieniu zalega. Jednak wiadomo, w rezultacie nie zawsze jest tak kolorowo, bo na to potrzeba czasu, potrzeba chwili zastanowienia i odcięcia się od wszelkich rozproszeń, które mamy wokół siebie. Zamknąć się w szafie ze swoimi własnymi myślami i wyciszyć.

Oczywiście nie każdy z nas jest wielkim myślicielem i takie podejście do tematu wcale nie będzie dla niego najlepszym rozwiązaniem. Warto więc szukać tego, co się może sprawdzić właśnie dla mnie. Rozwiązania, które będzie czymś więcej, niż tylko testem jednokrotnego wyboru i które faktycznie pomoże nam zrobić rozliczenie ze zła w naszym życiu.

Tym bardziej przed świętami dobrze jest się do tego przyłożyć. Skoro w tym okresie sprzątamy każdy kąt swojego domu, myjemy każde okno i polerujemy każdą rzecz, to może warto zrobić też gruntowny porządek ze swoim sumieniem.

Author: Anna Zemełka

Podziel się artykułem na

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *