Shamballa – różaniec szatana? Diabeł tkwi w szczegółach, nie w dewocjonaliach

Będąc na wakacjach, zdarzyło mi się odwiedzić zakrystię w rodzinnej parafii. Akurat przede mszą wśród ministrantów trwał spór, gdyż jeden z nich miał mieć na ręce… „szatanistyczny różaniec”.


Różaniec shamballa

Od pewnego czasu pewien świecki rekolekcjonista przekonuje o „nowym zagrożeniu duchowym”, które podobno robi w kraju furorę. Chodzi o różańce wykonane za pomocą tzw. sploty shamballa. Nazwa ma pochodzić z buddyzmu, gdzie oznacza mityczną krainę szczęścia. Zdaniem owego rekolekcjonisty, różańce wykonane za pomocą splotu shamballa, otwierają noszącego na działanie demonów. Nawet poświęcony „różaniec shamballa” ma stanowić zagrożenie duchowe.

Głos Kościoła

Sprawę skomentował na stronie radia profeto, egzorcysta diecezji radomskiej, ks. Sławomir Pusa. Stwierdził on, że „znaki kultury pogańskiej, czy nawet znaki uważane za demoniczne przeniesione w dzisiejszą popkulturę nie szkodzą automatycznie”. Podkreślił również, że największym zagrożeniem duchowym jest brak osobistej i głębokiej więzi z Bogiem, czyli życie w grzechu. Dlatego ktoś, kto regularnie się modli i przystępuje do sakramentów nie powinien się obawiać elementów pogańskich, które napotyka w dzisiejszym świecie, gdyż chroni go łaska Chrystusa. Zaznaczył również, że różaniec wykonany splotem shamballa poświęcony przez kapłana jest "pełnoprawnym różańcem".

Błogosławienie muchomorów

Wspomniany rekolekcjonista, którego nazwisko pozwolę sobie przemilczeć, nie ustaje jednak krucjacie przeciwko demonicznym różańcom. Na tekst ks. Pusy odpowiedział, iż „władza stąpania po wężach i skorpionach nie oznacza wieszania ich na szyi czy na rękach, lecz stąpania i deptania po nich w Imię Jezusa! Władza ta nie oznacza, że „mam siłę i moc i mogę korzystać ze wszystkiego co jest zatrute, bo przecież Bóg da nam władzę i wszystko możemy”. Ci którzy tak mówią – jak tak wierzą w swoją wielką moc błogosławieństwa, to niech pobłogosławią muchomora i niech go zjedzą…”

Nic nowego

Okazuje się jednak, że ów demonizowany splot shamballa nie ma za wiele wspólnego z buddyzmem. Tzw. splot shamballa to w rzeczywistości znany w Europie od przełomu XIV i XV wieku splot makramowy, określany  jako „słupek podwójny płaski”. Ze słowem shamballa został powiązany w 1994 roku przez francuskiego jubilera, który wykorzystał ideologię zaczerpniętą z wschodnich duchowości jako chwyt marketingowy. Zanim jednak pod koniec XX wieku zaczęto produkować biżuterię z wykorzystaniem owego splotu, już od kilku wieków pleciono w ten sposób różańce.

Nie pierwszy raz

Warto zaznaczyć, że nie jest to pierwsza tego typu akcja. W roku 2009 na youtube.com pojawił się film ostrzegający przed szatańsko-masońskimi różańcami. Chodziło o dewocjonalia wykonane z białego plastiku, na których autor dopatrywał się symboliki satanistycznej i masońskiej. Jednym z dowodów były również prywatne objawienia pewnej kobiety z Irlandii. Poza ostrzeżeniem przed różańcami, kobieta ta miała również atakować autorytet ówczesnego papieża, Benedykta XVI.

Author: Wojciech Urban

Podziel się artykułem na

3 komentarze

  1. kolejne narzędzie zła, obok pokemonow, i fidget spinnera czasy ostateczne juz za rogiem!! 

    Post a Reply
  2. Komentarz

    powiem tylko 1Tes 5, 22 

    Post a Reply

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *