Sztuka codziennego warczenia

Żyjemy w niezwykle nerwowych czasach. Codzienność gwarantuje nam sporo powodów, żeby na siebie nawzajem warczeć. Jak rozwścieczone pitbule.


Mówi się, że cierpliwość jest cnotą. A współcześnie ta cnota ma jeszcze większą wagę. Osiągnąć pewien stopień cierpliwości, zrezygnować z wybuchu agresji, czy okraszenia każdego wypowiadanego zdania złośliwością, graniczy z cudem. Bo warczymy na siebie nazwajem każdego dnia, o każdej porze, w każdej sytuacji. W autobusie, w pracy, w sklepie czy w zaciszu domowego ogniska. To ostatnie jest najbardziej ironiczne w tym wszystkim, bo przecież dom powinien być miejscem, gdzie wszelkie złe emocje ulatują, a człowiek uspokaja nadszargane nerwy.

Bardzo łatwo jest wybuchnąć złością. O wiele trudniej jest ten wybuch powstrzymać. Zwłaszcza kiedy człowiek jest przemęczony, bezradny czy przechodzi jakiś trudny okres w życiu. Zawsze znajdzie się jakieś usprawiedliwienie do wyładowania swoich frustracji na innych. A już najłatwiej wyładować się na tych, których powinniśmy kochać.

Nie pomaga tępo w jakim żyjemy. Natłok różnego rodzaju złych emocji i bodźców, które pchają nas ku egoizmowi. Bo brak cierpliwości to przede wszystkim egoizm. Liczą się tylko nasze emocje, odczucia, postrzeganie świata, nasza strona barykady, bo przecież nikt inny nie ma prawa być zmęczonym jak ja, nikt inny nie ma prawa do gorszego dnia. Tylko mi się w życiu coś nie udało, tylko mnie szef okrzyczał z rana i tylko dla mnie zabrakło miejsca siedzącego w tramwaju.

Warto zmienić nieco perspektywę. Zamiast na siebie, nakierować ją na innych. Zacząć zauważać ludzi wokół siebie i liczyć się bardziej z tym co oni mogą odczuwać. Postarać się zrozumieć. Policzyć w myślach do dziesięciu. Wziąć głęboki oddech. Wykazać się cierpliwością. Zrezygnować z warczenia chociaż przez chwilę, bo może ten, czy tamten, też dzisiaj nie radzi sobie najlepiej z życiem. A kiedy ktoś nawarczy na ciebie, nie ma potrzeby od razu skakać mu do gardła.

Cierpliwość jest cnotą. Bardzo trudną, ale do opanowania. Pracujmy więc nad nią każdego dnia.

Author: Anna Zemełka

Podziel się artykułem na

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *