The Wolf Among Us

Zadawaliście sobie kiedyś pytanie, jak wyglądałoby życie baśniowych postaci, bez złudzeń, upięknień w naszym często brutalnym i nieprzyjemnym świecie? Czy wilk z Czerwonego Kaptura i Trzech Świnek to ta sama osoba? Albo, co byłoby gdyby wszystkie piękne, disneyowskie księżniczki musiały same zarobić na chleb? Jeśli tak, to polecam grę komputerową Wolf Among Us wydawnictwa Telltale Games.


Nie jestem typem gracza. Ba, ledwo radze sobie z obsługą komputera, co mogą potwierdzić moi współlokatorzy. Zręczności nie posiadam żadnej, zdarzało mi się wprawdzie grywać w strzelanki ze znajomymi, jednak zazwyczaj moja postać wykonywała taniec paralityka strzelając na oślep, a czasem nawet do własnej drużyny. Przygodówki jednak zawsze mnie intrygowały. Powiedziałam, więc kiedyś, ahoj, przygodo! I włączyłam The Walking Dead. Dwie noce pod rząd, nie patrząc na zegarek, nie wiem nawet czy jedząc zajmowałam się klikaniem w klawisze komputera. Co sprawiło, że mola książkowego tak wciągnęła jakaś gra? The Walking Dead okazało się być strzałem w dziesiątkę dla początkującego gracza, chociaż myślę, że zapaleńcy też się nią zachwycili. Wyróżnia ją epizodyczność wątków. Gra zbudowana jest na zasadzie serialu. Nie ma tu również zbyt dużo rozwalania głów truposzy. Za to trzeba myśleć. Każda decyzja, jaką podejmiesz, każda droga, jaką obierzesz ma znaczenie dla późniejszej fabuły. Gra dostosowuje się do gracza. Piszę o tym, dlatego, że w 2013 roku firma Tellltale Games, która dzięki The Walking Dead odświeżyła gatunek przygodówki wydała grę na podstawie komiksu Fables stworzonego przez scenarzystę Billa Willinghama, wydawanego w Vertigo, czyli oddziale DC Comics nastawionym na dojrzałego czytelnika – The Wolf Among Us.

Wytwórnia znana jest z produkcji takich gier jak Wallace and Grommit, Back to the Future czy Jurrasic Park, jednak to historia malutkiej dziewczynki i jej starszego przyjaciela walczących o przetrwanie w świecie zombie przypomniała wszystkim o tym, że nie tylko zręcznościówki dają taką frajdę. Interaktywna, filmowa opowieść potrafi przenieść nas w zupełnie inny świat, jakbyśmy wchodzili w środek akcji, dobrego sensacyjnego filmu czy książki. Albo jak w przypadku Wolf Among Us, komiksu.

Jak bardzo zły jest Wilk? Nasz główny bohater, postać, w którą się wcielamy jest szeryfem Baśniogrodu (Fabletown). Wielki, Zły Wilk tutaj znany jest, jako Bigby. Miejscem życia jego, Pięknej i Bestii, Małej Syrenki, Śnieżki, Ichaboda Crane, Sinobrodego i wielu innych bajkowych postaci jest nowojorski Bronx. W niczym nieprzypominający świata z dziecięcych marzeń. Baśniowe stwory zmuszone są do życia pomiędzy zwykłymi ludźmi. Używają urody maskującej, aby nie wzbudzić w nowojorczykach podejrzeń. Kto sprzeciwia się tym zaleceniom ląduje na Farmie gdzie nie trzeba nosić kamuflażu, ale dla naszych postaci to miejsce z koszmarów. Kiedy tam dotrą, będą żyli jak zwierzęta i zostaną pozbawieni woli. Początkowo szeryf Bigby nie ma wiele do roboty. Wyłapuje małych przestępców, często używa siły, a mieszkańcy czują wobec niego respekt wynikający ze strachu. Oj, nie jest milusi. Jednak wszystko zmienia się, kiedy spokój Baśniogrodu mąci seria brutalnych morderstw na kobietach. Ich głowy znajdowane są na schodach należącej do baśniowych stworów posiadłości Woodland.

Nie mając tym razem zbyt wielkiego wyboru, rozpoczynamy śledztwo. Nasz bohater świetnie wpasowuję się w rolę nowojorskiego, zblazowanego detektywa sączącego whisky w podrzędnych barach, z nonszalancją rzucającego pety pod nogi (naprawdę robi to w grze!). Śnieżka, która będzie pomagać nam w odnalezieniu mordercy jest zastępcą Burmistrza, a co za tym się kryje naszą szefową. Piękna i Bestia borykają się z poważnymi problemami finansowymi i zmuszeni są do wykonywania niezbyt pochlebnych prac. W całym Baśniogrodzie wszystko opiera się na ciemnych interesach, wyzyskiwaniu, szantażach i kłamstwach. Razem z Bigbym będziemy poruszać się w tym świecie baśniowych gangsterów, barów i melin.

Dla tych, którzy nie mieli okazji zapoznać się z komiksem Fables gra i tak będzie zrozumiała. Scenarzyści prowadzą nasz przez Baśniogród i przygody Wielkiego, Złego Wilka tłumacząc sytuacje, rytuały i zwyczaje, odkrywając przed nami przeszłość naszych baśniowych znajomych. Przez większość gry prowadzimy konwersację z postaciami dokonując wyboru między czteroma opcjami. Musimy wybrać dobrze, ale szybko, bo jesteśmy ograniczeni czasowo. Scenarzyści często przerywają naszą grę krótkimi filmikami, które ciągną fabułę dalej. Gra podzielona jest na epizody. Dlatego czasami można się poczuć jak w środku animowanego serialu. Podczas rozgrywki trafiamy na lokacje, w których musimy szukać tropów w sprawie śledztwa. Czasami jesteśmy zmuszeni brać udział w bójkach, otwierać zamki, wyrwać broń oprawcy. Przez większość czasu prowadzimy przesłuchania mieszkańców Baśniogrodu. Zdarza się również, że nasz rozwścieczony bohater zamienia się w wilkołaka.

Najważniejszym jednak aspektem tej gry są relacje pomiędzy bohaterami i trudne, moralne wybory, których musimy dokonywać. Nie ma prostych sytuacji. Uratować wykrwawiającego się na fotelu księcia czy zapobiec napadowi na mieszkanie Ropucha? Gonić pierwszego czy drugiego podejrzanego? Stosować perswazję, pochlebstwo czy przemoc w wyciąganiu zeznań? Wziąć leżące na stole pieniądze? Wysłać świnkę Colina na Farmę czy pozwolić mu u siebie mieszkać, wbrew nakazom Śnieżki? Zabić strzelającego do ciebie oprycha czy nie? Rób, co uważasz za słuszne, ale wiedz, że Twoja reputacja wśród społeczności Baśniogrodu nigdy nie była zbyt pochlebna (no dobrze, zjadłeś kiedyś trochę ludzi, ale to był inny świat, bardzo dawno temu i byłeś bardzo głodny!), Więc od początku gry starasz się o więcej zaufania i szacunku. Pod koniec ostatniego epizodu następuje rozliczenie tych starań, ale nie będę podawać więcej szczegółów, aby nie psuć ewentualnej zabawy, powiem tylko, że gry nie da się nie przejść przez jakieś błędne wybory, wszystko sprowadza się do emocjonalnej konfrontacji. Uczestniczysz w kreacji filmu/serialu/historii.

Gra utrzymana jest w klimacie noir, czasem bardzo wulgarna (zwłaszcza w scenach barowych), nie stroni też od przemocy czy krwawych obrazów (nastawianie samemu otwartego złamania, odcięte głowy), więc, cóż – zostaliście ostrzeżeni. Grafika jest rysunkowa, czasem mimika twarzy postaci wydaje się być lekko niedopracowana, ale zdecydowanie jest, na co popatrzeć. Elementy zręcznościowe są bardzo proste, polegają na wciskaniu określonych klawiszy w wyznaczonym momencie, bądź kliknięciu myszką w zaznaczony kółkiem obszar (np. na głowie przeciwnika) wystarczająco szybko. Wszystko to okraszone dynamicznymi sekwencjami walki czy pościgu. Muzyka przypomina tę z filmu Drive (Nicholas Winding Refn), lecz bez wokali – same synthpopowe podkłady.

Polecam Wolf Among Us miłośnikom historii kryminalnych, początkującym graczom, ale także i tym wytrawnym, którzy cenią sobie ciekawy świat i fabułę. O fanach komiksu Fables czy innej kreacji studia Telltale – The Walking Dead chyba nie muszę wspominać. Grę można nabyć przez platformę Steam, w tej chwili jest dostępny cały pierwszy sezon – pięć epizodów wypełnionych suspensem, zwrotami akcji i trudnymi wyborami z satysfakcjonującym zakończeniem. Serwis grajpopolsku.pl, opracował spolszczenie pierwszych trzech epizodów i pracuję nad kolejnymi. A Telltale Games pracują nad kontynuacją tego wciągającego, interaktywnego serialu. Ja już ostrze kły i pazury!

Typ gry: single player

Wymagania sprzętowe: Core 2 Duo 3 GHz, 3 GB RAM, karta grafiki 1024 MB (GeForce GTX 460 lub lepsza), 2 GB HDD, Windows XP(SP3)/7/8

Author: Sara Nałęcz-Nieniewska

Podziel się artykułem na

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *