Tradycje, nakazy religijne, stereotypy…

Żyjemy, wierzymy, poznajemy nowych ludzi, nowe kultury, przyjmujemy nowe informacje… I tak non stop – od narodzin do śmierci. Już w gimnazjum wiemy więcej niż przeciętny człowiek jeszcze 150 lat temu. Jednak cały czas popełniamy podstawowy błąd w relacjach międzykulturowych – przenosimy zasady wynikające z kultury na obowiązki religijne.


Najwięcej spotykamy wyznawców czterech religii. Związane jest to zarówno z modą jak i z geografią naszego regionu oraz ekspansywnością Europejczyków. Jednak nie każdy człowiek nadąża za całym światem, który gna coraz szybciej. Naturalne. Zobaczmy zatem co nas zaskoczy, a co wiedzieliśmy już od dawna.

CHRZEŚCIJAŃSTWO

Religia kulturowo nam najbliższa. Tutaj w wielu przypadkach kończy się wiedza większości Polaków, o Europejczykach nie wspominając. Osoby szczerze wyznające wiarę w trójjedynego Boga z każdej denominacji postrzegani są przez pryzmat tego, co kiedyś zasłyszeli bądź parę razy widzieli. I tak – zasadniczo jako katolik winienem być emerytem, bez z wykształceniem zawodowym lub co najwyżej średnim. Do tego bawić się w detektywa i śledzić wszystko, by za chwilę wytknąć: to sprawka Szatana. Wszystko w rytm Radia Maryja. Cóż – z żadnym z tych nie mam ja, ani szerokie grono moich znajomych, nic wspólnego.

Poza tym – katolicy nie modlą się do świętych. Proszą ich o modlitwę, co oznacza świętych obcowanie. Wskazuje na to jedna z najpopularniejszych katolickich modlitw – ”Zdrowaś Maryjo”. Jeśli już jesteśmy przy tej modlitwie – różaniec nie jest tylko naszą domeną. Jest to dobro całego chrześcijaństwa. Jeżeli już wspomnieliśmy o reszcie wyznawców Chrystusa – protestanci głównego nurtu wierzą w świętych. Ich świątynie to niekoniecznie białe, surowe ściany z organami i ewentualnymi drewnianymi wstawkami. Idealnym przykładem świątyni luterańskiej w pełni barokowej jest parafia pod wezwaniem świętej Trójcy w Świdnicy. Kościół ten został w takim stylu zbudowany, a nie przejęty od katolików.

Najwięcej jednak łączy nas ze wschodem. Pamiętam kiedyś rozmowę z moim nauczycielem geografii w liceum, który twierdził, że grekokatolicy to odłam prawosławia i do niego go trzeba zaliczać. Niestety nie dało się go przekonać, że są to tacy katolicy jak my. Jeden z elementów, który nas różni, to kwestia żonatych księży. Grekokatolicy mogą pozostawać w związku sakramentalnym z kobietą, ale tylko gdy zawarli związek małżeński przed święceniami diakonatu. Później już nie mają takiej możliwość. Tak samo jest w Kościele Prawosławnym. Innym sakramentem, który wygląda inaczej we wschodnim chrześcijaństwie, jest małżeństwo. Panuje błędna opinia, że uznają oni rozwody. Dla nich również jest to sakrament dożywotni, a w pewnych warunkach zezwalają na zawarcie ponownego związku. Tę kwestię rozwiązuje sąd biskupi. W kanonach prawosławnych jest również mowa, że osoba nie może zawrzeć "związku małżeńskiego" więcej niż trzy razy. 

JUDAIZM

Współczesny judaizm to wiara starsza niż chrześcijaństwo, z którym ma wspólnego przodka. Zgadza się – to nie są nasi starsi bracia w wierze. Nie o tym tutaj ma być mowa. Jednym z najbardziej kojarzonych obrazków związanych z żydami są ortodoksi i ich ubiór. Dochodzi w nim do wymiany przepisów kulturowych z tradycjami… polskimi. Czapka i płaszcz z dodatkami pochodzi bowiem od polskiego stroju szlacheckiego. Zaś pejsy swoje uzasadnienie znajdują w Kpł 19,27. Niemal cała ich populacja żyje w Izraelu, czyli kraju który został założony przez grupkę zapalonych patriotów, zasilony przymusowo przez mieszkańców kilkudziesięciu krajów. Świadczą o tym nie tylko liczne wspomnienia przesiedlonych, ale również współczesna demografia czy wręcz nacjonalistyczne wychowanie w szkołach. To jednak nie zaprząta głowy wiernych Jahwe. Jeden z większych problemów stanowi szabat i liczenie kroków. Jest to ustalona tradycja – podobna do tej, która mówi, że tylko język hebrajski jest na tyle święty, by być językiem Biblii (zgodnie z ustaleniami tzw. synodu w Jamni). Tradycyjną posługą jest również rabinat. Rabini są oni duchownymi. Tak jak synagoga nie jest świątynią. Żydzi nie mają ani jednej świątyni na świecie – jest tak od niemal 2000 lat po zburzeniu Świątyni Jerozolimskiej przez Rzymian. Ważny jest również religijny nakaz rytualnego uboju. Sposób uboju pochodzi z tradycji zawartej w Talmudzie. Księga Powtórzonego Prawa zawiera bowiem przepis o usunięciu krwi z mięsa tak, aby nie spożyć jej ani kropli.

ISLAM

Religia wywodząca się z tradycyjnych wierzeń arabskich, judaizmu i chrześcijaństwa. Obecnie chyba najbardziej prezentowana przez media ze względu na licznych imigrantów. Wielu pewnie myśli, że skoro wyznają jednego boga, to szybciej się zasymilują. Niestety – na to nie pozwala im ich kultura. Równie nieuzasadnione religijnie są stroje kobiece (burka, nikab, hidżab). W Koranie o tym nie ma mowy, dlatego wiele muzułmanek tego nie przestrzega. Jest to tradycja arabska. Podobnie jak tradycją jest obrzezanie kobiet w niektórych rejonach Afryki, co usprawiedliwia się czasami względami religijnymi. Poza tym samej świętej księgi muzułmanów jest kilka wersji, gdyż jej spisania nie podjął się Mahomet, ale jeden z jego następców. Koran jednak zakazuje cudzołóstwa, co wyznawcy islamu mogą niemal swobodnie ominąć, żeniąc się na jeden dzień. Do przestrzegania praw tejże religii nie napomina duchowny, gdyż nie ma takiej funkcji. Imam nawołuje pięciokrotnie w ciągu dnia z minaretu do modlitwy. Zarówno sposób informowania o odpowiedniej porze modlitwy, jak i wieżyczki wokół domu modlitwy (nie mają świątyń) są elementami narzuconymi przez tradycję.

BUDDYZM

Na popularności w ostatnim wieku zyskują praktyki i religie Dalekiego Wschodu. Wśród tej mieszanki wybija się system religijno-filozoficzny zwany buddyzmem. Jak łatwo się domyślić, nie jest on jednorodny. Jednak różnice buddystów są poważniejsze niż chrześcijan, gdyż decydują o sprawach fundamentalnych, np. o wierzeniu w bogów. Znaczna część buddystów jest teistyczna, ale to przekonanie nie stawia ich na piedestale. Są jednymi ze stworzeń, które też dążą do samounicestwienia. Dlatego w ich mniemaniu możesz być zarówno chrześcijaninem czy muzułmaninem, jak i buddystą. Tak, popularna nirwana to samobójstwo ontologiczne, gdyż jest to miejsce "rozpłynięcia się". Aby się oświecić jak najszybciej, należy wiele medytować. Stąd mistyczne, w europejskim mniemaniu, klasztory. Nie skrywają tam żadnych tajnych nauk. Nie każdy klasztor uczy jakiś sztuk walki. Młodym adeptom pokazuje się, jak panować nad własnym ciałem, wykorzystując swoją energię życiową. Do tego potrzebne są liczne i skomplikowane przepisy, o których niewierni i szczerze zainteresowani nie wiedzą. A jeżeli chodzi o samoopanowanie – nie są tak pokojowi jak się ich przedstawia. Owszem, większość stara się żyć w pokoju, ale pojawiają się mnisi, którzy prześladują innowierców, np. chrześcijan na Sri Lance w 2012 roku. Z tego wszystkiego wynika, że nie jest obce im przywiązanie do materii, którą powinni odrzucać…

PODSUMOWANIE

To tylko kropla w morzu informacji, jakie udało się zebrać. Żeby omówić wszystko, trzeba wybrać się na wykłady z religioznawstwa bądź teologii konkretnej religii.

 


Autor: KRZYSZTOF MAŁEK

Author: Redakcja

Podziel się artykułem na

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *